Ostatni dzwonek na korzystniejsze inwestycje w SSE
Nie wszyscy zainteresowani przedsiębiorcy zdążą uzyskać jeszcze przed 1 lipca zezwolenie na działalność w specjalnej strefie ekonomicznej na starych warunkach
@RY1@i02/2014/091/i02.2014.091.21500030a.803.jpg@RY2@
W ub.r. funkcjonowanie specjalnych stref ekonomicznych (SSE) zostało przedłużone do 2026 roku, a tym samym wydłużył się czas na konsumowanie zwolnienia podatkowego, dostępnego podatnikom prowadzącym w nich działalność. Ta zmiana wpłynęła na rentowność projektów już realizowanych w strefach, ale także wywołała istotne ożywienie wśród inwestorów.
A w ostatnich miesiącach możemy wręcz mówić o lawinie ogłaszanych przetargów i rokowań. Powodem tego boomu są także nowe zasady udzielania pomocy publicznej, jakie zaczną obowiązywać już od 1 lipca tego roku.
Warto się więc spieszyć, bo nowe reguły są zdecydowanie mniej korzystne dla przedsiębiorców. Przede wszystkim zacznie obowiązywać nowa Mapa Pomocy Regionalnej, która obniży wysokość pomocy publicznej.
Z uwagi na terminy wynikające z przepisów prawa, dla przedsiębiorców, którzy rozważają inwestycje na terenie SSE, to ostatni dzwonek, żeby zrewidować własne plany inwestycyjne na najbliższe 3-5 lat i zgłosić się w wybranej strefie w celu wszczęcia procedury uzyskiwania zezwolenia. W lepszej sytuacji są przedsiębiorcy, którzy już działają w strefie (i chcą uzyskać np. drugie zezwolenie) albo mają tytuł do nieruchomości gruntowej w strefie. W takim przypadku negocjacje z zarządzającymi SSE mają postać rokowań, a lista czynności niezbędnych do rozpoczęcia działalności strefowej jest krótsza.
Gdy pozyskanie zezwolenia jest związane z nabyciem prawa do nieruchomości, procedura uzyskiwania zezwolenia ma formę przetargu. Jeśli grunt będący przedmiotem zainteresowania inwestora znajduje się na terenie strefy i należy do zarządzającego strefą - w takiej sytuacji ciągle jest nadzieja, że przy sprzyjających okolicznościach i ścisłej współpracy inwestora z zarządzającym strefą - zdąży się jeszcze pozyskać zezwolenie do końca czerwca. Gorzej, gdy właścicielem gruntu jest gmina. Wtedy proces wydłuża się przynajmniej o 6 tygodni. Bez szans są już również przedsiębiorcy, którzy chcieliby zrealizować inwestycje na terenach, które miałyby być do strefy włączone.
Procedura uzyskiwania zezwolenia nie jest specjalnie skomplikowana, ale trwa przynajmniej kilka tygodni. Rozpoczyna ją oficjalne zgłoszenie się inwestora do strefy. Ma ono postać - zależnie od strefy - deklaracji, wniosku, listu intencyjnego, umowy kaucji. Przetargi i rokowania są podejmowane na podstawie publicznego zaproszenia. Ma ono formę ogłoszenia w codziennej prasie ogólnokrajowej. Termin składania ofert po ukazaniu się ogłoszenia nie może być krótszy niż 21 dni. To termin sztywny, wynikający z rozporządzeń ministra gospodarki i pracy, a więc nie da się go przyspieszyć. W dalszej kolejności musi jeszcze mieć miejsce sam przetarg lub rokowania (część oficjalna i nieoficjalna); następnie następuje zatwierdzenie ich wyników przez zarząd SSE lub radę nadzorczą i w końcu - wydanie zezwolenia na działalność. Udostępnienie nieruchomości (sprzedaż lub dzierżawa) często jest możliwe natychmiast po wydaniu zezwolenia, terminy wyznaczane są przez zarządzających SSE. Tak więc wydaje się, że nawet przy maksymalnej współpracy stron minimalny okres przejścia przez procedurę to ok. 4-5 tygodni.
@RY1@i02/2014/091/i02.2014.091.21500030a.804.jpg@RY2@
Małgorzata Samborska dyrektor, Grant Thornton, doradca podatkowy
Małgorzata Samborska
dyrektor, Grant Thornton, doradca podatkowy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu