Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie planujemy zmiany stawki podatku liniowego

12 stycznia 2009

- W najbliższym czasie będziemy pracować nad zmianami w podatkach, które wynikają z rządowego Planu Stabilizacji i Rozwoju. Tu nowelizacje będą koncentrować się na przedsiębiorcach i podatnikach rozpoczynających działalność gospodarczą. Celem jest wsparcie inwestycji w obliczu spowolnienia gospodarczego. Te regulacje są już w uzgodnieniach międzyresortowych i na jednym z najbliższych posiedzeń powinna się nimi zająć Rada Ministrów. Te zmiany zapewne będą nieproporcjonalne do tych uchwalonych w listopadzie 2008 roku, ale też będą potrzebne.

- Pamiętamy o nim. Jednak na razie duże zmiany w podatkach - a taką jest niewątpliwie podatek liniowy - trzeba na chwilę odłożyć.

- Po pierwsze, mamy spowolnienie gospodarcze. Po drugie, duże zmiany w systemie podatkowym zawsze oznaczają większą niepewność, jeśli chodzi o przychody budżetowe. Po trzecie, koniec 2008 roku pokazał, że plany, jeśli chodzi o wpływy budżetowe - zwłaszcza w podatkach pośrednich - były zbyt optymistyczne. W takiej sytuacji duże zmiany nie są wskazane ze względu na ryzyko dla finansów publicznych. Poza tym zbliżyliśmy się już mocno do podatku liniowego.

- Tak. Mamy przecież podatek liniowy dla przedsiębiorców w wysokości 19 proc. Ponadto PIT według 18-proc. stawki będzie płacić ponad 98 proc. podatników. Pewnie, że to nie to samo co jedna stawka, ale to duże ułatwienie.

62c326e0-1689-4c68-a607-7417f76a4c16-38881655.jpg

- Takie postulaty są wysuwane i argumentowane tym, że przedsiębiorcy są w gorszej sytuacji. Myślę, że to argumentacja przesadzona. Jeśli obniża się podatki z 19, 30 i 40 proc. do 18 i 32 proc., to nie przesadzajmy, że jacyś podatnicy są tu poszkodowani. Nie róbmy też z przedsiębiorców ofiar. Jestem przekonany, że każdy podatnik, decydując się na określoną formę opodatkowania, zawsze wybierze opcję najbardziej korzystną dla siebie. Jedni zostaną przy liniowym PIT ze stawką 19 proc. Inni zawsze mogą przejść na zasady ogólne. Nie prowadzimy prac nad zrównaniem stawek.

- Taka możliwość istnieje. Nie sądzę jednak, aby był to jakiś swoisty exodus, jeśli chodzi o rezygnację z podatku liniowego. Nie wyolbrzymiajmy czegoś, co nie jest problemem.

b773e526-0e54-420f-afd6-5638c0b67a73-38881658.jpg

- Przyglądamy się takim pomysłom. W końcu Ministerstwo Finansów nie ma monopolu na wprowadzanie zmian podatkowych. Jednak część z pojawiających się propozycji jest mało realna.

- Na przykład ulga związana z opłacaniem abonamentu radiowo-telewizyjnego. Skoro politycy zapowiadają zmianę finansowania abonamentu, który wydaje się bardziej racjonalny, po co komplikować system i dodatkowo wprowadzać ulgę podatkową.

- To, co udało się osiągnąć w ostatnich latach dzięki zmianom podatkowym, to wyczyszczenie go z niepotrzebnych ulg i odliczeń. Propozycje powrotu do jego ponownego zagęszczania ulgami nie są dobre. System podatkowy nie może spełniać wszystkich funkcji, zwłaszcza społecznych.

- System podatkowy jest topornym narzędziem, jeśli chodzi o wspieranie funkcji społecznych. Jestem przeciwnikiem wykorzystywania podatków do wspierania funkcji społecznych. Sprawy społeczne trzeba załatwiać rozwiązaniami szczegółowymi. Podatki mają zakres horyzontalny przez co wprowadzenie np. ulgi, która ma wesprzeć mniej zamożną grupę podatników, jednocześnie będzie wykorzystane przez osoby, które do takiej grupy się nie zaliczają.

- Sprawa nie dotyczy tylko prawników i lekarzy. Ta lista jest znacznie dłuższa.

- Tak. Na pewno są najbardziej medialne. Trzeba tu zachować pewną racjonalność, nie tylko jeśli chodzi o realną możliwość egzekwowania obowiązków stosowania kas. Jeśli możliwość egzekwowania obowiązku stosowania kas jest mała, to obejmowanie nim kolejnych grup podatników mija się z celem. W zaciszu gabinetu lekarskiego pacjent niekoniecznie musi być zainteresowany pobraniem paragonu fiskalnego.

- Pewnie chodzi tu o zarzuty, że lekarze ukrywają część swoich zarobków i nie opodatkowują ich. Jeśli chodzi o wniosek rzecznika, to jego argumentacja wydaje się zbyt daleko idąca. Nie sądzę, aby Trybunał potwierdził tu konstytucyjną nierówność.

- Tu zdania są podzielone. Chciałbym, aby przepisy były jak najmniej uciążliwe dla podatników. Nie wyobrażam sobie, żeby czas na wprowadzenie kas fiskalnych, np. w gabinetach lekarskich, był krótszy niż dziewięć miesięcy. Świadczenie usług medycznych jest skomplikowane. Część z nich jest odpłatna, nieodpłatna, dofinansowywana. Na stworzenie kasy rejestrującej, która będzie uwzględniała specyfikę tej branży, potrzeba czasu i dobrych rozwiązań. Pomijam fakt, że skutek fiskalny nie jest tu duży. Usługi medyczne są zwolnione z VAT. Chyba że podejrzenia o ukrywaniu przychodów okazałyby się słuszne i instalacja kas pozwoliłaby na uwzględnienie ich wszystkich, co przełożyłoby się na wpływy z podatku dochodowego.

- Szansa jest, ale nie szybko. To jest dobre rozwiązanie i powinno się o nim myśleć, bo sprzyja właściwej alokacji kapitału. Z punktu widzenia politycznego jest to temat, który ma samych przeciwników. Nastawienie społeczne jest takie, że sama nazwa: podatek katastralny wywołuje popłoch.

- To prawda. Takie reakcje są zarówno przy rozmowach o stawce czy samej konstrukcji tego podatku. Obecny system podatków majątkowych niesie ze sobą wiele szkód. Wprowadza tak silne antybodźce do niepodejmowania innych działań poza np. aktywnością rolniczą, że on wymaga modyfikacji. Im szybciej zostanie zmieniony, tym lepiej. Przykładowo, jeśli rolnik ma stodołę i trzy hektary pola i w tej stodole chce otworzyć warsztat naprawy samochodów, to jego zobowiązania podatkowe znacznie rosną. To skutek głównie podatku od nieruchomości. Cały czas utrzymywana jest jakaś fikcja, że rolnicy są grupą uprzywilejowaną. Tak naprawdę nie ma rozwiązań, które pozwalałyby rolnikom na większą aktywność gospodarczą. Docelowo można myśleć o zmianie systemu podatku od nieruchomości przez zmianę podstaw oskładkowania KRUS i włączenie w nią różnych źródeł przychodów rolników.

- Podatek rolny spełnia dziś dwie funkcje: podatku majątkowego i dochodowego. To z pewnością trzeba rozdzielić. Problem polega na właściwym sformułowaniu przepisów dla rolników w taki sposób, aby umożliwiały one pewną elastyczną działalność.

- W tym roku raczej prace w tym kierunku nie będą prowadzone. Zastanowimy się, co w 2010 roku. Osobiście uważam, że nie należy likwidować tego podatku. Działa on przeciwcyklicznie. Jeśli jest spowolnienie gospodarcze, to on wbrew pozorom może zwiększyć konsumpcję. Przy spowolnieniu gospodarczym gdyby podatku Belki nie było, ludzie mieliby większą pokusę do oszczędzania. Zmniejszenie konsumpcji to mniejsze wpływy np. z VAT.

- Takie rozwiązania też są złe, bo sektor prywatny jest w stanie stworzyć różne rozwiązania obchodzące system. Przykładem mogą być ostatnie roczne pseudoubezpieczenia na życie. Nie możemy sobie teraz pozwalać na żadne ryzyko związane z zachwianiem wpływów budżetowych.

- Nie. My takich ruchów nie planujemy. Nie jesteśmy w takiej sytuacji jak Wielka Brytania czy Stany Zjednoczone i nie chcemy deficytu na poziomie 5-7 proc. PKB. Musimy pilnować wpływów budżetowych i deficytu. Jeśli polityka fiskalna i monetarna jest dobrze ukształtowana, to da najlepsze rezultaty dla gospodarki. Aby polityka monetarna była właściwa, deficyt musi być w pewnych ryzach.

- Tak, to prawda, z tego względu też. Najbliższy rok i wpływy budżetowe będą decydujące jeśli chodzi o realizację zapowiedzi wejścia do strefy euro.

- Bardzo dobrze dla polskiego systemu podatkowego, że istnieje Europejski Trybunał Sprawiedliwości. To dodatkowy parasol ochronny, do którego podatnik zawsze może się odwołać. Trybunał nie nadaje praw, ale potwierdza je. Rozstrzyga jedynie w sprawach precedensowych. Przy wyrokach polskich uchybienia były oczywiste. Ponadto ETS działa na nasz system legislacyjny. Gdyby nie było ETS, polski ustawodawca szedłby zapewne znacznie dalej.

- Głównie o ubranka dziecięce. Prezydencja czeska zapisała w programie, że będzie chciała osiągnąć kompromis, jeśli chodzi o usługi i towary objęte niższą stawką VAT. Mam jednak wrażenie, że osiągnięcie kompromisu będzie trudne. Chodzi głównie o różne interesy krajów, a także wywalczone przez każdego derogacje. W niektórych krajach, np. Wielkiej Brytanii, derogacji jest bardzo dużo.

- Rzeczywiście w tych zestawieniach nie wypadamy najlepiej. Jednak nie raz już okazywało się, że te raporty nie do końca przedstawiają wszystko zgodnie z rzeczywistością i oceniają stan rzeczy sprzed dwóch, trzech lat. Nasz system fiskalny, jak już wspomniałem, w dużej mierze obciążony jest kwestiami socjalnymi. To skrzywia nasze wyniki. Trudno byłoby się znaleźć w nich na pierwszym miejscu, nawet gdybyśmy mieli tylko myto lub, jak to kiedyś bywało, myto i podatek od soli. Takiego prostego systemu podatkowego też byśmy nie chcieli.

- Ja jestem w dość komfortowej sytuacji, bo przed moim przyjściem do resortu finansów zostały przygotowane i wprowadzone bardzo duże i istotne zmiany w podatkach. Mam tu na myśli obszerną nowelę VAT od dawna oczekiwaną przez podatników oraz zmiany w Ordynacji podatkowej. Oczywiście zmiany w PIT i CIT też są ważne, ale one nie były tak trudne do wprowadzenia jak w przypadku VAT. Ocena przez samych podatników powinna być pozytywna, bo przecież w większości były to regulacje ułatwiające im życie.

- Do przeprowadzenia tak dużej reformy przyczyniły się głównie dwa czynniki. Po pierwsze, cele rządu. Po drugie, duża aktywność Komisji Przyjazne Państwo.

- Na razie trudno poza szacunkami mówić o konkretach.

- Zawsze lepiej, jak szacunki są na wyrost. Z drugiej strony, nie zawsze można precyzyjnie założyć, ile dana zmiana może kosztować. Takie trudności mogą się pojawić np. przy zmianach w VAT.

- Oczywiście, że takie drobne zmiany będą wprowadzane, bo są one potrzebne.

- System podatkowy będzie stabilny. Nie spodziewajmy się rewolucji podatkowej. Taka nie jest nam potrzebna.

81306f38-85e6-4d60-8745-439bffc6fb9c-38881661.jpg

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.