Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Założenie spółki w raju nie oznacza automatycznej ucieczki od podatków

29 czerwca 2018

Zarejestrowanie spółki w raju podatkowym nie oznacza, że możemy zapomnieć o podatkach. W większości przypadków działanie za pomocą takich spółek może okazać się nieopłacalne z czysto podatkowego punktu widzenia.

Nie ma chyba niczego bardziej kojarzącego się z planowaniem podatkowym niż egzotyczna wyspa na ciepłym morzu, gdzie pojęcie podatku nie istnieje. Zdaniem Pawła Tomczykowskiego, doradcy podatkowego, partnera w kancelarii Ożóg i Wspólnicy, dla wielu podatników założenie spółki w takim miejscu wydaje się cudownym remedium na konieczność rozliczania się z restrykcyjnym lokalnym fiskusem.

Nie istnieje jedna obowiązująca definicja raju podatkowego. Paweł Tomczykowski tłumaczy, że najbardziej popularną sformułowała Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Definicja ta wskazuje, że rajem podatkowym jest państwo lub terytorium, w którym jednocześnie nie ma podatku dochodowego lub jest on jedynie symboliczny, które nie uczestniczy w wymianie informacji podatkowych z innymi państwami, gdzie nie są przestrzegane zasady transparentności, a także nie podejmuje się działań zmierzających do zmiany stanu prawnego w tych dziedzinach.

- Istotnym kryterium, które może wyróżniać raj podatkowy, jest też wyraźne uprzywilejowanie podmiotów koncentrujących swoją działalność poza jego granicami w porównaniu z podmiotami prowadzącymi działalność na rynku lokalnym - dodaje Paweł Tomczykowski.

W polskim systemie podatkowym znajdują się mechanizmy zabezpieczające przed uciekaniem podatników do rajów podatkowych.

- Polska, co do zasady, nie ma podpisanych umów o unikaniu podwójnego opodatkowania z takimi krajami, co oznacza, że w przypadku osób prawnych o zasadach opodatkowania podatkiem dochodowym rozstrzygają wyłącznie przepisy ustawy o CIT - ostrzega Paweł Tomczykowski.

Dodaje, że art. 3 ust. 2 ustawy o CIT wskazuje, że co do zasady dochody osiągnięte na terytorium RP podlegają opodatkowaniu w Polsce. Nie jest przy tym do końca jasne, w jakim stopniu dochód musi być związany z terytorium Polski, by był opodatkowany zgodnie z polskimi przepisami. Organy podatkowe utrzymują np., że opodatkowaniu w Polsce podlega transakcja dokonana za pośrednictwem Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, nawet jeśli stronami takiej transakcji są podmioty zagraniczne.

- Jeśli jednak spółka z raju podatkowego miałaby prowadzić działalność, z którą wiązałaby się konieczność założenia w Polsce stałej placówki bądź przedstawicielstwa, byłyby one uznane za jej zakład na terenie Polski - argumentuje ekspert z kancelarii Ożóg i Wspólnicy.

Jego zdaniem, nie ma przy tym wątpliwości, że zyski takiego zakładu podlegałyby opodatkowaniu w naszym kraju. Uregulowania te wykluczają prowadzenie przedsiębiorstwa w Polsce za pomocą zakładu spółki z raju podatkowego jako sposobu na ograniczenie zobowiązań podatkowych, gdyż działalność taka będzie podlegała opodatkowaniu na takich samych zasadach jak w przypadku spółki polskiej.

- Prowadzenie niektórych rodzajów działalności nie wymaga fizycznej obecności na lokalnym rynku. Dotyczy to m.in. usług doradczych czy konsultingowych, które za pośrednictwem nowoczesnych środków komunikacji mogą być świadczone przez spółki z rajów podatkowych bezpośrednio na rzecz odbiorców - mówi Paweł Tomczykowski.

Jednak dla usług niematerialnych świadczonych przez podmioty niebędące polskimi rezydentami podatkowymi ustawodawca przewidział szczególne zasady ich rozliczania - konstrukcję poboru podatku u źródła. Nakłada ona na polskie podmioty, wypłacające podmiotom zagranicznym pewne rodzaje świadczeń, obowiązek działania jako płatnik, czyli w szczególności pobrania należnego podatku, zanim jeszcze wypłacane środki trafią za granicę. Oznacza to, że spółka z raju podatkowego z tytułu świadczonych usług niematerialnych, takich jak usługi prawne, księgowe czy doradcze, zasadniczo powinna otrzymać wynagrodzenie pomniejszone o podatek dochodowy - 20-proc. W istocie nie będzie ona korzystniej opodatkowana w porównaniu z polskimi podmiotami świadczącymi takie usługi.

Również na gruncie ustawy o VAT zostały wprowadzone obostrzenia wobec usług świadczonych przez podmioty z rajów podatkowych. Paweł Tomczykowski podkreśla, że od usług, w związku z którymi zapłata należności jest dokonywana bezpośrednio lub pośrednio na rzecz podmiotu z takiego kraju, nie można odliczyć VAT.

- Podatkowi u źródła w wysokości 20 proc. podlegają też niektóre rodzaje transakcji, które mogłyby posłużyć do łatwego transferu środków między podmiotami. Są to w szczególności wypłaty odsetek od pożyczek i należności licencyjnych - wymienia Paweł Tomczykowski.

Podkreśla, że wydatki takie stanowią, co do zasady, koszt podatkowy, przez co zmniejszany jest dochód podlegający opodatkowaniu u podmiotu krajowego. Przychód podlegałby natomiast opodatkowaniu w państwie rezydencji podmiotu udzielającego pożyczki lub licencji, który w rajach podatkowych może być jednak zwolniony z opodatkowania. Podatek u źródła służy więc do przerzucenia odpowiedzialności za jego rozliczenia na łatwiejszy do pociągnięcia do odpowiedzialności podmiot krajowy.

Ten sam mechanizm podatku u źródła sprawia też, że spółka w raju nie będzie korzystnym rozwiązaniem jako spółka holdingowa, czyli właścicielka udziałów czy akcji w polskich spółkach. Ustawa o CIT przewiduje bowiem w przypadku wypłat dywidend pobór podatku przez podmiot je wypłacający w wysokości 20 proc.

Innym działaniem mogącym ograniczać zobowiązania podatkowe w kraju prowadzenia działalności jest zawieranie z podmiotem z raju podatkowego umów, dzięki którym podmiot ten staje się swego rodzaju pośrednikiem. Typowym przykładem takiej transakcji - jak wymienia Paweł Tomczykowski - jest sprzedaż na rzecz podmiotu z raju podatkowego produktów po cenie ich wytworzenia lub wyłącznie z niewielką marżą. Producent nie wykazuje w takim przypadku w ogóle dochodu do opodatkowania lub wykazuje niski dochód, gdyż jego przychody są praktycznie równe poniesionym kosztom. Marżę realizowałby natomiast podmiot z raju podatkowego, gdzie zyski ze sprzedaży nabytych produktów byłyby opodatkowane na korzystnych zasadach. Ponieważ opodatkowanie osiągniętych w ten sposób zysków u podmiotu z raju podatkowego przez polskiego fiskusa byłoby niemożliwe, również w tym przypadku wprowadzony został mechanizm pozwalający na ściągnięcie zobowiązań z podmiotu krajowego. Rolę tę spełniają przepisy o cenach transferowych. Zgodnie z nimi podmioty polski i zagraniczny zobowiązane są w swoich wzajemnych relacjach ustalać warunki, jakie ustaliłyby między sobą podmioty niezależne. W innym przypadku organy podatkowe mogą same oszacować dochód takich podmiotów.

- Podatnicy dokonujący transakcji z podmiotami z jurysdykcji uznanych za stosujące szkodliwą konkurencję podatkową objęci są też szczególnymi obowiązkami sprawozdawczymi wobec fiskusa. Będą także podlegać skrupulatnej kontroli w zakresie transakcji z podmiotami z siedzibą w rajach podatkowych - uważa nasz ekspert.

W polskich ustawach podatkowych jest mowa nie o rajach, lecz o państwach lub terytoriach stosujących szkodliwą konkurencję podatkową

Ewa Matyszewska

ewa.matyszewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.