Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Warto przy sprzedaży udziałów lub akcji korzystać z aportu z agio

8 marca 2010

Dochodem przy sprzedaży udziałów lub akcji jest różnica między ceną ich nabycia a ceną zbycia. Dzięki planowaniu podatkowemu obciążenia wynikające ze sprzedaży udziałów/akcji można skutecznie ograniczyć.

Najprostszą miarą sukcesu inwestycji jest nabycie aktywów tanio i sprzedanie drogo. Niestety, dla inwestorów będących podatnikami powoduje to powstanie znacznego przychodu do opodatkowania. Jak wskazuje Piotr Majewski, doradca podatkowy w kancelarii Ożóg i Wspólnicy, co do zasady dochodem jest różnica między ceną nabycia a ceną zbycia udziałów/akcji. Miara sukcesu inwestycji jest więc też czynnikiem zwiększającym wysokość należnego podatku. Dzięki planowaniu podatkowemu obciążenia wynikające ze sprzedaży udziałów/akcji można jednak skutecznie ograniczyć.

W przeszłości najbardziej popularną metodą optymalizacji było wniesienie udziałów/akcji do spółki osobowej. Jak podaje Piotr Majewski, ze względu na podatkową transparentność spółki osobowej, organy podatkowe akceptowały neutralność podatkową takiego działania w zakresie podatku dochodowego, tzn. brak powstania przychodu w chwili wniesienia wkładu do spółki. Jednocześnie, w przypadku sprzedaży przedmiotu wkładu przez spółkę osobową, kosztem uzyskania przychodów będzie jego wartość wynikająca z ksiąg spółki - ustalona według wartości rynkowej w chwili wniesienia.

- Koszty uzyskania przychodu w przypadku szybkiej sprzedaży tych aktywów mogą być więc zbliżone do przychodu powstałego z tytułu ich zbycia przez spółkę osobową, co oznacza znaczne ograniczenie obciążenia podatkiem dochodowym - tłumaczy Piotr Majewski.

Dodaje, że obecnie organy podatkowe kwestionują prawidłowość wskazanych zasad rozliczania transakcji przeprowadzanych za pośrednictwem spółek osobowych, ograniczając przydatność tej metody optymalizacji. Należy więc szukać innych metod.

Jedną z nich jest sprzedaż udziałów/akcji (lub innych aktywów, których dochód ze sprzedaży może być zakwalifikowany jako zyski kapitałowe) za pośrednictwem spółki celowej zarejestrowanej w kraju, w którym zyski kapitałowe są opodatkowane korzystniej niż w Polsce, bądź w ogóle nie podlegają opodatkowaniu. Popularną jurysdykcją - jak podaje Piotr Majewski - która oferuje korzystne zasady opodatkowania zysków kapitałowych na terenie UE, jest Cypr. Korzystne rozwiązania można jednak znaleźć w wielu państwach Wspólnoty.

- Wybór konkretnej rezydencji spółki celowej jest szeroki, często zależy od aspektów pozapodatkowych, jak np. wiarygodność danego kraju na arenie międzynarodowej. Ważnym czynnikiem wyboru jurysdykcji dla spółki celowej jest też istnienie między Polską a docelowym państwem umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania oraz jej treść - podkreśla Piotr Majewski.

Wskazuje też, że umowy tego typu przesądzają przede wszystkim o tym, w którym państwie dana transakcja będzie opodatkowana. Co do zasady, zyski kapitałowe podlegają opodatkowaniu w kraju, w którym zbywca ma siedzibę. Odrębna regulacja może jednak dotyczyć udziałów/akcji w spółkach, których głównym majątkiem są nieruchomości. Część umów o unikaniu podwójnego opodatkowania przewiduje w takiej sytuacji opodatkowanie w kraju, w którym spółka, której udziały są sprzedawane, ma siedzibę.

Dla możliwości wykorzystania zalet spółki celowej konieczne jest przeniesienie do niej własności udziałów/akcji w efektywny podatkowo sposób. Wniesienie udziałów/akcji do spółki celowej w zamian za jej udziały spowoduje powstanie przychodu podatkowego w wysokości wartości nominalnej objętych udziałów. Jak podaje Piotr Majewski, kosztem uzyskania przychodu będą, co do zasady, wydatki na nabycie wnoszonych w formie aportu udziałów/akcji. Skutki podatkowe takiej transakcji byłyby więc analogiczne do zwykłej sprzedaży udziałów/akcji, co czyniłoby całą operację nieefektywną.

Aport z agio można wykorzystać w celu ograniczenia obciążeń podatkowych przy wnoszeniu wkładów do spółki. Piotr Majewski podkreśla, że w związku z tym, iż przychodem podatkowym dla wnoszącego aport jest nominalna wartość otrzymanych udziałów, może być ona znacznie niższa niż wartość rynkowa wnoszonego do spółki wkładu. Wartość przedmiotu aportu przekazana na kapitał zapasowy spółki celowej byłaby wtedy dla wnoszącego neutralna podatkowo, dzięki czemu przychód podatkowy powstający na dzień wniesienia aportu mógłby być znacznie ograniczony.

- Teoretyczną wadą wnoszenia aportu z agio są zasady ustalania kosztów przy zbywaniu udziałów w spółce celowej lub zbywaniu przedmiotu aportu przez spółkę. Jednak przy właściwym ukształtowaniu transakcji nie stanowią one istotnej przeszkody - podpowiada Piotr Majewski.

Zdaniem eksperta, wniesienie udziałów/akcji w formie aportu z agio do spółki z odpowiedniej jurysdykcji może być więc efektywnym sposobem na ograniczenie opodatkowania przy ich zbyciu. Należy jednak mieć świadomość, że nie jest to sposób całkowicie pozbawiony wad. Niekiedy organy podatkowe mogą kwestionować prawidłowość rozliczenia takiej transakcji na podstawie art. 14 ustawy o CIT i art. 19 ustawy o PIT, które mają znajdować odpowiednio zastosowanie do przychodów powstających w związku z wnoszeniem wkładów do spółek.

Wniesienie wkładu o wartości przekraczającej wartość nominalną otrzymanych w zamian udziałów nazywane jest aportem z agio. W takim przypadku tylko część wniesionego wkładu przekazywana jest na pokrycie kapitału zakładowego spółki, podczas gdy reszta przekazywana jest na kapitał zapasowy

Przychodem z odpłatnego zbycia praw majątkowych jest ich wartość wyrażona w cenie określonej w umowie, pomniejszona o koszty odpłatnego zbycia. Natomiast gdy ta wartość bez uzasadnionej przyczyny znacznie odbiega od rynkowej, przychód zostanie przez organ określony w wysokości wartości rynkowej.

Przyjęcie takiego stanowiska otwiera organom podatkowym drogę do szacowania dochodu podatnika wnoszącego aport, gdy w wyniku aportu objęte zostały udziały o wartości nominalnej znacznie niższej od wartości rynkowej wnoszonego wkładu, nawet w sytuacji, gdy w wydanej interpretacji indywidualnej organy wskazały, że przychodem z będzie wartość nominalna otrzymanych udziałów. Niestety, stanowisko takie, mimo że pozbawia podatników ochrony dawanej przez pozytywną interpretację indywidualną ministra finansów, jest czasem podzielane przez sądy administracyjne (np. wyrok WSA w Poznaniu z 6 października 2009 r., sygn. I SA/Po 401/09).

ewa.matyszewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.