Fiskus zakłada, że nie zapłacimy
Budżet 2013
Ministerstwo Finansów spodziewa się, że najtrudniej będzie mu wyegzekwować VAT i PIT. Na przyszły rok zaplanował duży wzrost zaległości w podatkach osobistych - o prawie 19 proc. Tak dużego skoku w ostatniej dekadzie nie było. O prawie 15 proc. wzrosną zaległości z VAT. Wszystko przez zwalniającą gospodarkę - tłumaczy MF. Firmy mogą mieć problem z płaceniem VAT od wystawionych, ale nieopłaconych przez kontrahentów faktur. A osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą - z zaliczkami na PIT.
Ekonomiści zachodzą w głowę, skąd taki pesymizm ministerstwa. Bo z drugiej strony założyło ono w budżecie całkiem duży - jak na kryzysowe warunki - wzrost dochodów z tych podatków. Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium, twierdzi, że co prawda kondycja firm się pogarsza, ale fala bankructw nie powinna być aż tak duża, by bardzo zaszkodzić fiskusowi.
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu