Unio, patrz pod nogi
Do brze, że UE chce szybko zmierzać ku neutralności klimatycznej. Trzeba jednak uwzględnić potrzeby pojawiające się tu i teraz. Unia ma ambitny plan działania do 2050 r., a Fit for 55 uszczegóławia go na najbliższą dekadę. Dobrze, że wybiega w przyszłość. Szkoda, że wizja nowego wspaniałego zielonego świata przysłoniła oczy wielu polityków na bieżącą sytuację. Trudno nie odnieść wrażenia, że restrykcyjna polityka lekceważy napotykane przeszkody. Brak odpowiedniej technologii magazynowania energii to żaden kłopot do stawiania kolejnych wymagań. Podobnie jak to, że zielony wodór w gospodarce pozostaje na razie w sferze aspiracji.
Zgodnie z unijną logiką to regulacje mają tworzyć możliwości. Wszak do 2050 r. na pewno nowe technologie się pojawią. I zapewne tak będzie. Skoro jednak wiemy, co ma być za 30 lat, tym bardziej powinniśmy zabezpieczyć się przed bieżącymi zagrożeniami, zwłaszcza że Komisja Europejska uczyniła z energetyki jeden z głównych obszarów swojej działalności.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.