Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Jak mam bronić, kiedy ich jest mniej

29 czerwca 2020
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Epidemia koronawirusa, przy wsparciu prezesów sądów, wyłączyła konstytucyjne prawa. Reformowany od lat wymiar sprawiedliwości złożył się właśnie niczym domek z kart wywrócony przez niesforne dziecko

O jawności procesów sądowych w dobie koronawirusa pisałem całkiem niedawno („Wirus kontra jawność”, DGP z 27 maja 2020 r.). Doszło bowiem do sytuacji niecodziennej, gdyż Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” i Ministerstwo Sprawiedliwości mówiły jednym głosem, co przecież zdarza się niezmiernie rzadko. Niestety był to głos absolutnie niekonstytucyjny.

W największym skrócie: 9 maja 2020 r. Iustitia przedstawiła zalecenia dotyczące funkcjonowania sądów w czasie epidemii koronawirusa. W preambule stanowiska wskazano, że ich celem jest „troska o zdrowie publiczne w Polsce, a także poszanowanie konstytucyjnego prawa do sądu” oraz że są one „odpowiedzią na brak kompleksowych, szczegółowych rekomendacji, które powinny być przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości”. Dalej zaś postulowane jest „wprowadzenie zasady, iż w rozprawie lub posiedzeniu jawnym mogłyby uczestniczyć wyłącznie osoby wezwane lub zawiadomione”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.