Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Państwa nie więcej niż soli w zupie

18 czerwca 2020
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

D wa tygodnie temu prof. Andrzej Szahaj wyraził potrzebę silniejszej kontroli państwa nad kapitalizmem wraz z jego rynkami („Nieracjonalność racjonalności rynkowej”, Magazyn DGP z 5 czerwca 2020 r.). Widziałby kapitalizm w jego bardziej ludzkim wydaniu, takim jakim był w Europie po II wojnie, a najlepiej w wersji nordyckiej. Zgodnie z prawdą wskazał, że kapitalizm nie dba o dalszą przyszłość. Ale założył bez najmniejszej próby dowodu, że państwo myśli na długą metę i jest racjonalniejsze od rynków. I przede wszystkim w tych właśnie dwóch ostatnich punktach nie ma zgody.

Nie ma nic dziwnego, że systemy tworzone przez człowieka nie są racjonalne, bo nieracjonalny w swych zachowaniach jest sam człowiek. Ponieważ zwierzę z nas nie w pełni sapiens, to cele nasze rzadko są obiektywnie dobre, a już prawie nigdy szczytne. Wielu było takich, którzy chcieli to naprawić, żeby było wreszcie, jak trzeba – racjonalnie, sprawiedliwie i po równo. Ale człowiek jest krnąbrny i gdy wybuchały rewolucje, padały stare i powstawały nowe reżimy ze świetlaną przyszłością na sztandarach – stawał dęba, czegoś się jednak przy okazji ucząc.

Wskutek pobierania nauk do utrwalonych od tysięcy lat obronno-policyjnych funkcji państwa sto lat temu z okładem dodano funkcję edukacyjną oraz dwie coraz powszechniejsze: emerytalno-rentową i zdrowotną. Słusznie. Edukacja służy przełamywaniu naszej nieracjonalności. Jako osobnicy dorzeczni na opak nie chcemy myśleć za młodu o starości i opłacaniu jej kosztów, a za zdrowie oddalibyśmy wszystko, nawet słuszną niechęć do państwa i jego instytucji.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.