Paradoksy zbiorowej świadomości
K ilka lat temu Maciej Kozłowski, były ambasador Polski w Izraelu, nazwał swój kraj „najlepszym sojusznikiem Izraela w Europie”. To nie była przesada. Wiele państw, jak Bułgaria, Czechy, Rumunia i Węgry, a dziś także Austria, to konsekwentni i prawdziwi przyjaciele państwa żydowskiego. Ale właśnie Polska była najbardziej wpływowym sojusznikiem dzięki swojej roli historycznej, rozmiarom i wpływom politycznym.
fot. Ronen Tivony/SOPA Images/LightRocket/Getty Images
Lider ugrupowania Jest Przyszłość Ja’ir Lapid od czerwca kieruje dyplomacją Izraela
Razem z innymi państwami Grupy Wyszehradzkiej Polacy blokowali wrogie dla Izraela decyzje w Brukseli i głosowali przeciw antyizraelskim rezolucjom. Gdy Zgromadzenie Ogólne ONZ rozpatrywało niesławny raport Richarda Goldstone’a (potępiający Izrael za działania w Gazie – red.), przeciw głosowało jedynie 17 państw. Wśród nich, obok Czech, Słowacji, Węgier i Ukrainy, była Polska. Mówi się, że nigdy nie ma się za dużo przyjaciół. Nasz nowy rząd dowiódł, że to nie tak. Polacy jako przyjaciele okazali się zbędni. Boimy się, że nie są ostatni na liście.
Czarny kot przebiegł drogę naszym relacjom dwa lata temu. W 2018 r. Polacy przyjęli przepisy zakazujące twierdzenia, że naród polski był współuczestnikiem Holokaustu, oraz nazywania obozów śmierci polskimi. Było to uzasadnione, wszak obozy śmierci tworzyli niemieccy naziści, gdy Polska była pozbawiona państwowości, choćby częściowej, w odróżnieniu choćby od Francji, gdzie funkcjonował rząd Vichy z Philippe’em Pétainem na czele. Reakcje były histeryczne. Politycy – od Ja’ira Lapida (dzisiaj szef MSZ – red.) i Naftalego Bennetta (obecny premier – red.) przez Ja’akowa Margiego (polityk ortodoksyjnej partii Szas – red.) i Szuli Mu’alem (wówczas posłanka Nowej Prawicy – red.) po Cachiego Hanegbiego (polityk rządzącego wtedy Likudu – red.) i Jicchaka Herzoga (obecny prezydent – red.) – zaczęli oskarżać Polaków o „niszczenie pamięci o Zagładzie”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.