Z następną pandemią musi walczyć Terminator
K ontrast między naszymi aspiracjami a możliwościami jest zdumiewający. Z jednej strony myślimy o powrocie na Księżyc, wysłaniu człowieka na Marsa, ujarzmieniu energii Słońca i wyposażeniu maszyn w intelekt. Z drugiej najpotężniejsze działa w naszym arsenale do walki z koronawirusem to przymusowy Netflix dla wszystkich, mydło i samotne spacery.
No i roboty. Te same, które miały zabrać nam pracę i posłać na wegetację za dochód podstawowy. Technologiczni ewangeliści od kilku lat roztaczają przed nami perspektywę świtu maszyn, ale w najlepszym wypadku wciąż jeszcze nie wybiła północ. No bo jeśli roboty faktycznie zaczęły masowo zastępować ludzi, to dlaczego płaczemy, że gospodarka padnie, bo siedzimy w domach? Maszyny nie są gotowe na to, aby wypchnąć ludzi z rynku pracy. Najlepiej o tym wie Amazon, jeden z liderów wdrażania automatycznych rozwiązań w magazynach. Firma właśnie ogłosiła, że potrzebuje 100 tys. dodatkowych par rąk do pracy. Biologicznych, nie mechanicznych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.