Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Z następną pandemią musi walczyć Terminator

29 marca 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

K ontrast między naszymi aspiracjami a możliwościami jest zdumiewający. Z jednej strony myślimy o powrocie na Księżyc, wysłaniu człowieka na Marsa, ujarzmieniu energii Słońca i wyposażeniu maszyn w intelekt. Z drugiej najpotężniejsze działa w naszym arsenale do walki z koronawirusem to przymusowy Netflix dla wszystkich, mydło i samotne spacery.

No i roboty. Te same, które miały zabrać nam pracę i posłać na wegetację za dochód podstawowy. Technologiczni ewangeliści od kilku lat roztaczają przed nami perspektywę świtu maszyn, ale w najlepszym wypadku wciąż jeszcze nie wybiła północ. No bo jeśli roboty faktycznie zaczęły masowo zastępować ludzi, to dlaczego płaczemy, że gospodarka padnie, bo siedzimy w domach? Maszyny nie są gotowe na to, aby wypchnąć ludzi z rynku pracy. Najlepiej o tym wie Amazon, jeden z liderów wdrażania automatycznych rozwiązań w magazynach. Firma właśnie ogłosiła, że potrzebuje 100 tys. dodatkowych par rąk do pracy. Biologicznych, nie mechanicznych.

Te drugie wciąż nie nadążają za pierwszymi pod względem zręczności. Nie ma mechanicznej ręki czy dłoni, która dorównałaby sprawności biologicznym pierwowzorom. To pociąga za sobą ograniczenia w manipulacji przedmiotami. Co więcej, ludzkie ręce przymocowane są do mobilnej, dwunożnej platformy, której zalet również na razie nie udało się odtworzyć za pomocą metalu i silniczków. Nie wspominając już o tym, że zostaliśmy wyposażeni w znacznie bardziej zaawansowane rozwiązania, jeśli chodzi o zasilanie. Jak to wygląda u robotów, wie każdy, kto ma automatyczny odkurzacz.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.