Czy sztuczna inteligencja rozwija się zbyt wolno
M inęło 9 lat od jednego z największych triumfów sztucznej inteligencji: 14 stycznia 2011 r. superkomputer Watson zwyciężył w telewizyjnym teleturnieju „Jeopardy!” (w Polsce „Va banque”) – jego uczestnicy muszą formułować pytania do podanych w formie zdań oznajmujących odpowiedzi.
Chociaż liczba maszyn wygrywających z ludźmi rośnie, zwycięstwo w „Jeopardy!” było wyjątkowe. Bo postawienie odpowiedniego pytania wymagało od Watsona m.in. rozumienia języka, znajomości kultury i skrótów myślowych. Te umiejętności pozostawały dotąd poza zasięgiem automatów, które dysponowały jedynie wielką mocą obliczeniową.
Po wygranej w „Jeopardy!” Watson zaczął „studia” medyczne na Uniwersytecie Columbia i Uniwersytecie Maryland – i niecałą dekadę później, wraz z rozwojem technologii, komputery stały się skuteczniejsze od ludzi w diagnozowaniu raka piersi ze zdjęć mammograficznych. Dotąd przyjmowano, że do prawidłowego badania niezbędne są doświadczenie i intuicja, tymczasem okazało się, że sztuczna inteligencja (AI, Artificial Intelligence) – wsparta uczeniem maszynowym, ogromnym zasobem zdjęć oraz historii chorych – rozpoznaje nowotwory na wcześniejszym etapie niż lekarze i rzadziej klasyfikuje je jako zmiany niezłośliwe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.