Bigos w kuchni żydowsko-amerykańskiej
W polityce rzadko się zdarza, by coś w rzeczywistości było tym, na co na pierwszy rzut oka wygląda. Bodaj jeszcze rzadziej politycy mówią coś publicznie, by nas poinformować o faktycznym stanie rzeczy – raczej robią to po to, by opinię publiczną, krajową lub zagraniczną, mniej lub bardziej zmanipulować. Niby o tym wiemy, ale warto o podstawach przypomnieć. Zwłaszcza w kontekście spraw takich, jak ostatni polsko-izraelski spór z USA wokół zmian w kodeksie postępowania administracyjnego.
Zostawmy na boku rozważania o tym, czy to dobre prawo, czy przeciwnie (choć to ważne), czego tak naprawdę dotyczy oraz truizmy o tym, że problem mamy poniekąd na własne życzenie, bo jako jedyny z europejskich krajów postkomunistycznych, przez ponad 30 lat wolności i demokracji, nie uregulowaliśmy porządnie i kompleksowo kwestii reprywatyzacyjnych. Proponuję natomiast rzut oka na międzynarodowe tło polityczne i strategiczne „sprawy polskiej” – czyli na to, co tak naprawdę napędza zaangażowanych w nią polityków i co nam przy tej okazji pichcą.
Gonienie Polaka
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.