Kto wykorzystał pandemiczny pretekst
Prawdziwie progresywny system podatkowy musi być punktem wyjścia dla jakiejkolwiek reformy. A właśnie w tym aspekcie ostatnie propozycje polskiego rządu nie zdają egzaminu
Wszyscy wiemy, że w ciągu ostatnich 50 lat nierówności dochodowe i majątkowe w USA i Europie znacząco wzrosły. Negatywne konsekwencje tego zjawiska są dobrze udokumentowane – np. badanie Europejskiego Banku Inwestycyjnego z 2018 r. wykazało, że nierówności przyczyniają się do stagnacji gospodarczej. Z innych analiz wynika, że dysproporcje majątkowe hamują inwestycje, powodują wzrost przestępczości, sprzyjają korupcji i brutalnym konfliktom oraz zwiększają ubóstwo. Wiążą się także z nasileniem ryzyka kryzysu finansowego poprzez kumulację prywatnego zadłużenia – gospodarstwa domowe usiłują bowiem utrzymać wydatki ponad stan dzięki łatwo dostępnym kredytom. Problemy te zostały uwzględnione w projekcie wielkiego pakietu fiskalnego prezydenta Joego Bidena i w towarzyszących mu zmianach podatkowych. Paraliż mobilności społecznej, erozja zaufania, zanik solidarności – to tylko niektóre wymienione tam amerykańskie bolączki.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.