Pożytki z urlopów rodzicielskich
C zy wprowadzona reforma prowadzi nas do wyznaczonego celu? Czy jej koszt jest adekwatny do efektów? A co, jeśli nowe przepisy nie dadzą pożądanego wyniku? Tych kilka prostych pytań jest fundamentalnych dla dobrego zarządzania państwem. A jednak, gdy proces legislacyjny jest za nami, zapominamy, że to, co miało sens w głowie polityka, nie zawsze współgra z rzeczywistością.
Weźmy na warsztat urlopy rodzicielskie. Wśród powodów ich wprowadzenia są i te najbardziej oczywiste – umożliwienie pracownikowi przerwy w pracy na czas opieki nad małym dzieckiem, i te złożone – zachęcanie do posiadania dzieci osób rozwijających karierę zawodową i zniwelowanie różnic w aktywności zawodowej oraz zarobkach kobiet i mężczyzn. Choć urlopy rodzicielskie stały się powszechnym rozwiązaniem, to ich przełożenie na poszczególne sfery życia budzi wątpliwości. Z jednej strony: im dłuższa przerwa w pracy, tym powrót do niej trudniejszy i gorsze widoki na lepsze zarobki oraz awans. Z drugiej: brak ochrony miejsca pracy może powodować, że kobiety będą mniej chętnie lub później decydować się na dzieci, a różnica w aktywności zawodowej obu płci będzie rosła. Jak jest w praktyce?
Dzięki badaniom Henrika Klevena (Uniwersytet w Princeton), Camille’a Landaisa (London School of Economics), Andreasa Steinhauera (Uniwersytet Edynburski), Josefa Zweimüllera (Uniwersytet Zuryski) i Johanny Posch z firmy konsultingowej Analysis Group możemy poznać historię ewolucji urlopu rodzicielskiego w Austrii. I przekonać się, czy oraz w jakim stopniu reformy zmieniły nierówności dochodowe kobiet i mężczyzn (matek i ojców).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.