Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Skok na TikToka

9 grudnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

T roch ę chcia ł by ś , ale jednak boisz si ę wej ś ć do ś wiata najszybciej rosn ą cej platformy spo ł eczno ś ciowej ostatnich lat? Je ś li ta ksi ą ż ka ci ę do tego nie przekona, to chyba ju ż nic nie b ę dzie w stanie.

Jest wiele powodów, dla których warto być na TikToku. I równie wiele, by go omijać. Mirosław Skwarek, specjalista od marketingu internetowego, zebrał je wszystkie w jednym miejscu: zalety - uwypuklił, zastrzeżenia - obalił. Spójrzmy, co mamy. Jest oczywiście magia milionowych zasięgów. Sam autor ze szczerością opisuje, jak spadły mu z wrażenia kapcie, gdy pierwszy raz, po długich oporach, zaczął promować swoje produkty na TikToku. I od razu zrobił takie zasięgi, o jakim w innych miejscach w sieci mógł jedynie pomarzyć. Nazywa nawet TikToka supermarketem z zasięgami. Bo to właśnie te zasięgi są magnesem, który przyciąga kolejnych użytkowników.

Tu pewne zastrzeżenie. Wielu analityków socialmediowych rynków - a na pewno już ci starsi - przypominają, że 15 lat temu Facebook też był takim supermarketem. Twitter i Instagram też nimi przez pewien czas były. Ale to się skończyło. Algorytmy zmieniono i teraz jest tak, że jak nie zapłacisz za promowanie, to zasięgów mieć nie będziesz. I nie jest to przypadek, tylko realizacja długofalowej strategii kalifornijskich korporacji. Najpierw dały ludziom zabawkę, mówiąc, że jest darmowa. A my się od gadżetu uzależniliśmy, budując osobiste życie i modele biznesowe na fundamentach lajków. Więc potem przyszła faza odgórnego ograniczenia zasięgami. Chyba że ktoś zapłaci. Czy to samo czeka tiktokerów? Na razie aplikacja jest darmowa i Skwarek właśnie o tej rzeczywistości napisał instrukcję.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.