Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Ta rewolucja musi być wrażliwa społecznie

19 października 2023
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

C hcemy wrócić do głównego nurtu polityki unijnej – zapowiedział w rozmowie z DGP Grzegorz Onichimowski, jeden z głównych doradców Platformy Obywatelskiej ds. energetycznych i współautor jej programu. „Zielona rewolucja” szykowana przez nową koalicję może obejmować m.in. rozwój odnawialnych źródeł energii, które już pod koniec dekady miałyby osiągnąć ponad dwie trzecie udziału w miksie wytwórczym. Ostatecznie mamy pożegnać poluzowane w minionej kadencji restrykcje dla energetyki wiatrowej. Należy się też spodziewać rewizji ustaleń z górnikami w ramach umowy społecznej. Węgiel już w 2030 r. miałby zostać wyrugowany z indywidualnego ogrzewnictwa. A maksymalny termin coalexitu w energetyce – zdaniem naszego rozmówcy – to koniec lat 30.

Reeuropeizacja kursu Polski jest bez wątpienia potrzebna. Zgodni co do tego są eksperci różnych orientacji i środowisk. Szybka rozbudowa OZE, w tym wykorzystanie „nisko wiszących owoców”, czyli możliwych do szybkiego uruchomienia inwestycji wiatrowych, będzie ważnym czynnikiem sprzyjającym zastąpieniu pochodzących z importu paliw kopalnych oraz obniżeniu rachunków za prąd. O tym, że zasadniczych trendów rozwoju technologicznego w energetyce nie da się odwrócić i zamykanie oczu na fakty nie jest najlepszym pomysłem, mówił ostatnio w DGP niedawny minister klimatu i wieloletni członek rządów PiS Michał Kurtyka. W tym sensie strategia, którą symbolizowała ostatnio seria skarg Polski na unijny pakiet klimatyczny Fit for 55 – przeciw regulacjom, których wcześniej, z braku sojuszników, nie udało się zablokować drogą polityczną – była na dłuższą metę nie do utrzymania.

W pędzie do odwracania błędów ostatnich lat warto jednak zachować umiar. Pokusa rewanżu powinna zostać powściągnięta wobec flagowych projektów odchodzącego rządu, na czele z programem jądrowym. Potrzeba audytu po zmianie władzy jest rzeczą naturalną – zwłaszcza że ta dotychczasowa nie zadbała o to, by strategicznym projektom nadać status ponadpartyjny, czemu sprzyjałoby choćby dopuszczenie opozycji do wiedzy o postępach w ich realizacji. Trzeba jednak mieć na względzie delikatność tego projektu, który już dziś jest opóźniony wobec zakładanego harmonogramu i wymaga przede wszystkim ciągłości.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.