Obyś nie miał w portfelu polskich spółek?
R y nek bananowy, rynek nie do końca rozwinięty. Tak, takie „delikatne” określenia padają wśród giełdowych graczy i obserwatorów wydarzeń wokół naszej giełdy. Zwłaszcza po zdarzeniach, które nie są typowe dla tych rozwiniętych rynków. Ostatnie tygodnie dostarczyły tylko argumentów za osobliwym traktowaniem polskiego parkietu i akcji gigantów na niej notowanych.
Zapomniany już przez wielu program, określany z dumą jako Akcjonariat Obywatelski, miał przyciągnąć na lata indywidualnych inwestorów, którzy swój majątek mieli budować na podstawie akcji spółek notowanych na polskim parkiecie. Czar jednak szybko prysł, a kolejne lata pokazują, jak zgubny wpływ mogą mieć związki polityki i biznesu, w tym przypadku właśnie rynku kapitałowego (bo przecież Skarb Państwa jest znaczącym akcjonariuszem w największych spółkach).
Jak w tej sytuacji budować zaufanie inwestorów, zwłaszcza tych drobnych, do rynku kapitałowego? Szczególnie że czasem np. w weekend potrafi pojawić się polityczna zapowiedź obłożenia podatkiem jakiejś branży lub jej nadzwyczajnych zysków. Do tych wygłaszanych w trakcie sesji, niestety, zdążyliśmy się już przyzwyczaić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.