Między zagładą a utopią
Przed nami epoka pokoju czy wojen? Technologie, które nas uszczęśliwią, czy takie, które będą czyhać na nasze życie? Katastrofa klimatyczna zagrażająca naszemu istnieniu czy środowisko wolne od wszechobecnych toksyn zatruwających wodę, powietrze i pożywienie? Świat pełen pracy, inspirującej i kreatywnej, czy świat bez pracy, pełen ludzi szukających jakiegokolwiek zajęcia? Uwolnienie od dręczących nas chorób, których nie umieliśmy dotąd pokonać, czy epidemie szalejące niczym w opisach zaczerpniętych z kart średniowiecznych annałów?
A może w każdym niemal przypadku odpowiedź brzmi: „Jedno i drugie, czyli właściwie… tak jak w dzisiejszym świecie”.
Jest jednak pewna różnica. Twierdzę, że jak nigdy dotąd jesteśmy realnie, a nie tylko metafizycznie zawieszeni między zagładą a utopią. Obawą o najgorsze a wiarą, że uda się zrealizować marzenia o szczęśliwej ludzkości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.