Państwo Poratuje
Właściwie jest to ciekawy pomysł na biznes. Przejmujesz stery państwowej spółki, która, d elikatnie mówiąc, nie radzi sobie najlepiej. Teoretycznie mógłbyś ją postawić na nogi, zwiększając jej efektywność i tnąc koszty, ale to okazałoby się niepopularne. Wybierasz co innego: bez skrępowania generujesz straty, bo wiesz, że tonącą spółkę uratuje rząd. Genialne w swojej prostocie, prawda?
Nie wiem, czy takie myślenie przyświecało kolejnym zarządom Poczty Polskiej, lecz patrząc na efekty ich działań, nie wykluczałbym tego. W 2023 r. spółka odnotowała 621 mln zł straty, a w listopadzie tego roku Komisja Europejska zgodziła się, by rząd przekazał jej 3,7 mld zł rekompensaty za „obowiązek świadczenia powszechnych usług pocztowych w latach 2021–2025”. 3,7 mld to więcej niż 621 mln, prawda? Plan się powiódł. A że kosztem podatnika? Trudno.
To śmiech przez łzy. Wykorzystywanie pieniędzy podatników do pokrywania kosztów zaniedbań, niekompetencji, i to w czasie, gdy Polska ma ogromny deficyt budżetowy oraz znacznie ważniejsze wydatki (np. na armię), to więcej niż głupota. To błąd.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.