Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Deeskalacja przez eskalację. Rosja może testować nie siłę NATO, lecz jego wolę

Wojska NATO - Kreml wobec niemożliwości podporządkowania sobie całej Ukrainy, może użyć prowokacji wobec państw Sojuszu
Największą niewiadomą dla Kremla nie jest dziś łączny potencjał militarny NATO, tylko polityczna determinacja i jedność państw członkowskich w momencie próby.ShutterStock
dzisiaj, 07:27

Rosja może próbować wymusić ustępstwa Zachodu nie pełnoskalową wojną, lecz ograniczoną prowokacją wobec państwa NATO. Celem byłoby nie militarne zwycięstwo, ale sprawdzenie jedności Sojuszu, przetestowanie determinacji USA i wymuszenie na Europie ograniczenia wsparcia dla Ukrainy w wojnie z Rosją.

Pod koniec czerwca Onet poinformował, że Stany Zjednoczone ostrzegają Warszawę przed możliwą rosyjską prowokacją wobec państw wschodniej flanki NATO – w tym Polski. Wśród rozważanych scenariuszy mają znajdować się ataki na infrastrukturę krytyczną, działania dywersyjne czy inne operacje prowadzone poniżej progu tego, co nazywamy pełnoskalową wojną. Niedawno podobne sygnały przekazał prezydent Litwy Gitanas Nausėda, który, powołując się na informacje służb, mówił o możliwych atakach na infrastrukturę krytyczną. Kluczowe pytanie brzmi: po co Moskwie hipotetyczna poważna eskalacja z Zachodem?

Pozostało 85% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.