Zuckerberg przyznał się do błędu. Rynek AI powinien przestać udawać, że zna przyszłość
W świecie AI panuje tłok proroków. Prezesi Big Techów z aptekarską precyzją kreślą strukturę zatrudnienia na rok 2035. Konsultanci z satysfakcją wskazują zawody do likwidacji, a LinkedIn pęka w szwach od ekspertów, którzy na transformacji AI zjedli zęby, choć ta fala technologii dopiero raczkuje. Wszystko jest policzalne i nieuniknione. I wtedy wchodzi Mark Zuckerberg, cały na biało, i rzuca: „popełniliśmy błędy przy transformacji AI”.
To wyznanie jest bez wątpienia najważniejszym komunikatem technologicznym ostatnich miesięcy. Nie dlatego, że Meta zaliczyła potknięcie – korporacyjne pomyłki wpisane są w koszty ryzyka. Fascynujące jest to, że błąd popełnił podmiot dysponujący w zasadzie nieograniczonym kapitałem, najlepszymi inżynierami na świecie i oceanami danych. Jeśli cyfrowy hegemon przyznaje, że przestrzelił z szacunkami, czas zrewidować narrację, którą od miesięcy karmi się rynek. Bo skoro architekci rewolucji poruszają się po omacku, dlaczego reszta biznesu udaje, że ma w rękach mapę?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.