Koniec wirtualnego świata Marka Zuckerberga
Metaverse próbowało rozwiązać problem, którego większość ludzi nie miała. Nie oznacza to, że wszystkie stojące za nim technologie przepadły. Rozszerzona rzeczywistość jest dziś wykorzystywana w serwisie przemysłowym (np. elektrowni jądrowych), medycynie czy architekturze - pisze Piotr Arak.
Pierwsza połowa lat 20. XXI w. zapisze się w historii gospodarczej jako czas, w którym ogromne ilości kapitału popłynęły do projektów o bardzo odległej, a często iluzorycznej perspektywie zwrotu. Metaverse, NFT, kolejne generacje kryptowalut, wirtualne nieruchomości czy modele play-to-earn powstały w tym samym środowisku makroekonomicznym: zerowych stóp procentowych, gigantycznej ekspansji bilansów banków centralnych i wywołanej pandemią cyfrowej euforii.
Dziś po tej fali zostały przede wszystkim odpisy księgowe, zamknięte projekty i infrastruktura, która znalazła zastosowanie gdzie indziej. Skala porażek nie jest jednak wyłącznie historią błędnych decyzji biznesowych. To raczej przykład tego, jak w praktyce funkcjonuje mechanizm innowacji i alokacji kapitału w nowoczesnej gospodarce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.