Syndrom bezkarności i jego ofiara. Jak Dawid Kacprzyk przejechał się na doktrynie Neumanna
Afera Dawida Kacprzyka może okazać się dla KO nie tylko problemem wizerunkowym. Znacznie ciekawsze od sondażowych strat jest pytanie, skąd bierze się w politykach przekonanie, że pewnych rzeczy opinia publiczna po prostu nie jest w stanie rozliczyć. I dlaczego tak często okazuje się ono złudne.
Afera wokół lekarza i radnego KO Dawida Kacprzyka została szybko i zdecydowanie ogarnięta przez Donalda Tuska. Jak głęboko zaszkodzi partii rządzącej – okaże się za chwilę. Na razie wstrzymałbym się jednak od prognoz, bo Polacy już niejednokrotnie w podobnych sprawach wykazali się nieprzewidywalnością. Zwróciłbym uwagę raczej na jej inny, niekoniecznie sondażowo-słupkowy, aspekt.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.