Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego Irańczycy nie czekają na Trumpa z kwiatami? Decyduje historia

 Chamenei, który pełnił funkcję najwyższego przywódcy polityczno-duchowego kraju od 1989 r., został zabity 28 lutego, w pierwszym dniu nalotów USA i Izraela na Iran
Prorządowa demonstracja w IraniePAP/EPA / MOHAMED MESSARA
dzisiaj, 21:00

Dlaczego „wyzwolenie” niesione przez Donalda Trumpa w tak wielu Irańczykach nie wzbudza entuzjazmu? Iran to nie Wenezuela. Wiadomo. Rakiety będą jeszcze latały w jedną i drugą stronę, chociaż wynik powietrznej walki Persów z Amerykanami i Izraelczykami jest pewny. Tu zaskoczenia nie będzie. To nie znaczy, że Radosław Sikorski przesadza, mówiąc o „piekielnie skomplikowanej” sytuacji – pisze Jacek Żakowski.

Bliski Wschód między Trumpem a Netanjahu

Komplikacji jest bezlik. Cały Bliski Wschód to politycznie jedna wielka komplikacja. Przemocowa polityka Donalda Trumpa, Binjamina Netanjahu, Władimira Putina, łamiących prawo międzynarodowe bez mrugnięcia oka, to komplikacja o niewyobrażalnych skutkach. Przełamywanie amerykańskiej hegemonii przez Chiny również komplikuje wszystko. Nie ułatwiają całej układanki wahania Europy między chwiejącym się euroatlantyzmem a marzeniem o suwerenności strategicznej. Tę listę można ciągnąć: transformacja energetyczna, katastrofa klimatyczna, wojna kulturowa Zachodu, roszczenia lokalnych mocarstw, islamskie odrodzenie, konserwatywny populizm, kryzys demokracji. Tę układankę próbujemy ogarnąć od lat i wielkich sukcesów nie mamy, a atak na Iran jeszcze zacieśnia nierozwiązywalne (chwilowo?) sploty.

W przypadku Iranu ważny jest także splot lokalnej historii i pamięci. Zwłaszcza że do roli perskiego odnowiciela – po wypatrywanym przez wielu upadku republiki islamskiej – aspiruje syn ostatniego szacha, książę Reza Pahlawi. Żeby zrozumieć, jaka to komplikacja, trzeba sobie przypomnieć, jak zbrodniczym państwem był Iran przed upadkiem wspieranej przez USA monarchii w 1979 r. Z woli bujającego w obłokach Mohammada Rezy Pahlawiego krajem rządził niepodzielnie Sawak, złożona z najgorszych mętów i psychopatów policja polityczna, przy której brutalności UB i KGB to kluby dżentelmenów. „Sawak – pisał Ryszard Kapuściński – to były przede wszystkim najstraszniejsze tortury (…). Porywali człowieka idącego ulicą, zawiązywali mu oczy i o nic nie pytając wieźli prosto na salę tortur. Tam od razu zaczynała się cała makabra – łamanie kości, wyrywanie paznokci, wsadzanie rąk do pieca, piłowanie na żywo czaszki (…). Dopiero kiedy oszalały z bólu człowiek zmienił się w roztrzaskany, skrwawiony wrak, przystępowali do ustalania (…), co mówiłeś o szachu”.

Pozostało 81% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.