Kto przygotuje ministrowi lub wojewodzie dokumenty?
Służba cywilna traci atrakcyjność, a konkursy na wyższe stanowiska pozostają fikcją. Coraz trudniej znaleźć specjalistów, a młodzi omijają administrację. Bez zmian systemowych państwo może wkrótce odczuć realne skutki braków kadrowych. Kto wtedy przygotuje ministrom czy wojewodom dokumenty?
Za moich czasów bycie urzędnikiem u wojewody, ministra lub premiera było wyróżnieniem. Nikt nie narzekał na mizerne płace. Pamiętam, jak pracowałem w resorcie obrony narodowej i trzeba było wydać w krótkim czasie ok. 100 rozporządzeń, to pracowaliśmy na okrągło i po nocach. Wszystko po to, aby wyrobić się w terminie (i służyć państwu). „Był pan młody i głupi” – ktoś powie. Może, ale wtedy o jedno stanowisko w administracji rządowej ubiegało się kilkudziesięciu kandydatów. Dziś, jak pisaliśmy w DGP, ogłasza się sukces, bo liczba chętnych wzrosła średnio z 7 do 12 osób.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.