No fire, no hire. Strach przed AI wstrzymuje decyzje firm
Wszyscy mówią o AI, nikt nie wie, co naprawdę zrobi z gospodarką. Firmy wolą więc nie zatrudniać i nie zwalniać, konsumenci oszczędzają, a analitycy obiecują wzrost. Tyle że cyfrowa rewolucja może równie dobrze oznaczać mniej pracy i więcej frustracji.
No fire, no hire – nie zwalniamy i nie zatrudniamy. Takie nastroje, według jednego z raportów analitycznych, panują wśród amerykańskich menadżerów.
Dlaczego? Bo nie potrafią oszacować wpływu sztucznej inteligencji na efektywność ich firm. To, co wiemy na pewno, to to, że wszyscy dookoła mówią o wdrażaniu AI. Eksperci i analitycy zapewniają, że przyniesie ona rewolucję na rynku pracy. Skoro więc nie wiemy, to lepiej zachowajmy ostrożność. I skoro wszyscy inni to robią, róbmy i my.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.