Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

AI (nie) jest dla prawników

robot sztuczna inteligencja si ai chatgpt chat gpt umowa kontrakt prawo przepisy paragrafy podpisanie umowy zawarcie umowy młotek paramonowa
ChatGPT ma tendencję do generowania wyroków, które w rzeczywistości nigdy nie zapadły
dzisiaj, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Obserwując nasze prawnicze sieci społecznościowe, można dojść do wniosku, że albo prawnicy nie potrafią korzystać ze sztucznej inteligencji, albo AI jest totalnym wybawieniem i „gamechangerem” dla branży – felieton o pułapkach, jakie chatboty zastawiają na prawników i o tym, jak mądrze korzystać z AI.

To, co prawnicy nazywają sztuczną inteligencją w kontekście swojej pracy, to w większości przypadków lepsze lub gorsze duże modele językowe, które operują na sporych (i często kontrowersyjnych) zbiorach danych. Są one niejako „siedliskiem” prawdopodobieństwa, statystyki i uczenia ze wzmocnieniem, które w miejsce jakości premiuje „cokolwiek”. Niestety, taka jest smutna prawda, bo „prawdziwa AI” (tradycyjna) to nadal rzadkość w pracy prawnika i tak naprawdę rzadko do czegokolwiek nam potrzebna. Chociaż kto wie, co przyniesie przyszłość… W końcu i ten zawód zapewne czeka transformacja. Wróćmy jednak do tematu przewodniego.

To, co pisałem o modelach językowych, oznacza, że w niemałej części (niech będzie, że 15 proc.) to, co otrzymujemy od różnych chatbotów, to zwyczajne śmieci. Coś, co się nie nadaje do wykorzystania przez profesjonalistę, a najczęściej po prostu nieprawda. Coraz częściej bowiem, rozmawiając z nie-prawnikami, słyszę, że ChatGPT wygenerował wyroki, które nie istnieją. Skala tego zjawiska zaczyna być coraz większa, co nie przeszkadza prawnikom nadal korzystać z materiałów, które generują owe byki, błędy i nieprawdy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna - eDGP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.