Łukasz Wilkowicz: Budżetowa guma i lina [KOMENTARZ]
Warto pamiętać, że oprócz perspektywy budżetu państwa i poszczególnych grup przez nie opłacanych, jest jeszcze spojrzenie tych wszystkich, którzy pracują w sektorze prywatnym. Jakie oni mają sposoby na podwyższenie płac oprócz zmiany pracy?
Naukowcy mają rację, że powinni zarabiać więcej. Zarówno ci, którzy dopiero zaczynają karierę, jak i ci, którzy mają na koncie wybitne osiągnięcia w wymiarze krajowym i – zwłaszcza – międzynarodowym, a zarabiają kwoty porównywalne z osobami na niższych szczeblach w innych częściach sektora publicznego. To, ile osób faktycznie może się pochwalić takimi osiągnięciami, to temat na inną rozmowę. Choć nie tak odległy od dyskusji na temat poziomu płac.
Kolejni ministrowie dowodzą, że budżet jednak jest z gumy
Jest w pełni zrozumiałe, że i profesorowie zaczynają się irytować, gdy ich podstawowe wynagrodzenie znajduje się poniżej średniej krajowej. Problem tylko w tym, skąd wziąć na te podwyżki. Kolejni ministrowie finansów pokazują, że budżet – wbrew obiegowej opinii – jest z gumy. Doskonale pokazują to kwoty deficytu w kasie państwa. Ale tej gumy nie da się naciągać w nieskończoność.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.