Na własnych śmieciach
Podczas negocjacji, dotyczących naszego wejścia do Unii Europejskiej, Polska zdecydowała się na wynegocjowanie opóźnienia we wdrożeniu unijnych dyrektyw dotyczących odpadów. Do końca przyszłego roku mamy czas, by 25 proc. śmieci, które produkujemy w domach, nie lądowało na wysypiskach, tylko było przerabianych i likwidowanych. Nie należy się łudzić, że uda nam się dotrzymać tego terminu. Mamy za mało zakładów, które mogą zająć się przetwarzaniem odpadów, a system prawny jest tak skonstruowany, że rodzi patologię, zamiast sprzyjać poprawie sytuacji. Potrzeba więc nie tylko przyśpieszenia inwestycji, lecz także przeprowadzenia szybkich zmian w prawie, które uzdrowią system. Jeśli Unia Europejska nałoży na Polskę karę za niewykonanie naszych zobowiązań akcesyjnych, będziemy pierwszym krajem w historii Europy, który zostanie ukarany za to, że nie potrafił poradzić sobie z własnymi śmieciami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.