Potrzebne śledztwo
Sejm Litwy potwierdził, że w kraju tym działały więzienia CIA. Jego raport rzuca nowe światło także na podejrzenia dotyczące Polski. Litwini ujawnili mechanizm działania tajnych ośrodków, który zapewne funkcjonował również u nas. Musimy wrócić do sprawy; jeśli łamaliśmy prawo międzynarodowe, czas się w końcu przyznać.
Główne osoby w państwie, w czasie gdy w Szymanach lądowały samoloty CIA - co udowodniono, czyli ówczesny premier Leszek Miller i prezydent Aleksander Kwaśniewski, zaprzeczają, by były u nas amerykańskie więzienia. Kłopot w tym, że na Litwie powstały one na mocy porozumienia o współpracy wywiadów USA i Litwy, a nie umowy międzypaństwowej. Premier i prezydent Litwy nie byli informowani o więźniach.
Podobną umowę ze Stanami Zjednoczonymi zawarła też Polska. Dziwne byłoby, gdyby Amerykanie stosowali u nas inne zasady niż na Litwie. Kwaśniewski i Miller mówią zapewne prawdę - mogli nie wiedzieć o więźniach w Polsce, co wcale nie oznacza, że ich u nas nie było.
Na Litwie służby specjalne, współpracując z USA, złamały litewskie i międzynarodowe prawo, wystawiły na szwank suwerenność kraju i w gruncie rzeczy działały nie na rzecz ojczyzny, ale obcego mocarstwa. To poważne zarzuty. Tak poważne, że powinniśmy raz na zawsze wyjaśnić, czy w Polsce nie było podobnie.
@RY1@i02/2009/250/i02.2009.250.000.002c.001.jpg@RY2@
Andrzej Talaga
Andrzej Talaga
andrzej.talaga@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu