Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Nie stać nas na redukcję

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Ograniczenie emisji CO2 w Polsce według ewentualnych założeń Unii Europejskiej byłoby niezwykle drogie. Czy warto tak zmieniać przepisy, wprowadzać takie normy, żeby kosztem 90 mld euro osiągnąć owe wyśrubowane poziomy redukcji?

Odpowiedź jest dosyć prosta - nie. Nie ma co w imię klimatycznych ambicji zarzynać polskiego biznesu, polskiego konsumenta czy w ogóle "zarzynać polskiej gospodarki", jak to ujął premier Tusk. Chyba że chcemy być biedniejsi, mniej konkurencyjni i bardziej święci od kilku najbogatszych państw tego świata, które do radykalnego cięcia emisji wcale się nie palą.

Oczywiście nie znaczy to, że w Polsce ekologicznego problemu nie ma. Jest, i to duży. Jesteśmy krajem zaśmieconym, brudnym, zanieczyszczonym. Nie miejmy złudzeń - żeby wszystko doprowadzić do ekologicznego porządku, potrzeba naprawdę dużych pieniędzy. I te pieniądze albo już są wydawane, albo wydawane będą. Ale na wszystkie przedsięwzięcia ekologiczne, a nie tylko na dokarmianie klimatycznego cielca. Łącznie z projektami, które z coraz mniej jasnych przyczyn nie mieszczą się w głowie ekologom, czyli zapewnienie Polsce względnie taniej energii poprzez rozwój siłowni jądrowych.

Naprawdę, te miliardy euro warto zainwestować inaczej, a nie wyłącznie w polski wkład w ratowanie świata przed nieudowodnioną klimatyczną katastrofą.

@RY1@i02/2009/242/i02.2009.242.000.002b.001.jpg@RY2@

Marcin Piasecki

Marcin Piasecki

marcin.piasecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.