Program pobożnych życzeń
@RY1@i02/2009/190/i02.2009.190.166.002b.001.jpg@RY2@
Cezary Pytlos, cezary.pytlos@infor.pl
Niby Polska - jak słychać zewsząd - przypomina jeden wielki plac budowy, niby wydajemy na ten cel coraz więcej środków unijnych, a wciąż program budowy autostrad się chwieje. 48,6 km, jakie w przyszłym roku zostanie przekazanych do użytku, to - niestety - najlepszy dowód. Aż chce się zapytać ministra infrastruktury - np. przy okazji kolejnego przecięcia wstęgi na jakimś odcinku drogi ekspresowej czy obwodnicy - jaki sens ma program budowy dróg krajowych i autostrad na lata 2008-2012 wciąż obowiązujący i podwieszony na internetowej stronie zarówno Ministerstwa Infrastruktury, jak też Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jeżeli - dajmy na to przez przypadek - ktoś tam mimo wszystko zajrzy, to dowie się, że w przyszłym roku nasza sieć drogowa powinna wzbogacić się o ponad 300 km, a do końca 2012 roku wydamy - uwaga - 121 mld zł. Tylko już coraz bardziej rozgoryczeni eksperci po raz tysięczny powiedzą: bzdura. Musimy więc pogodzić się z faktem, że nie zdążymy z autostradami przed Euro 2012, bo rząd przeznacza na ten cel za mało pieniędzy.
Cezary Pytlos
cezary.pytlos@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu