Zachęty silniejsze od wiatru
@RY1@i02/2009/188/i02.2009.188.152.001c.101.jpg@RY2@
Krzysztof Bień, zastępca redaktora naczelnego Dziennika Gazety Prawnej
Boom na budowę elektrowni napędzanych siłą wiatru jest ogromny i stale wzrasta.
Z jednej strony to dobrze. Są bowiem duże szanse na sprostanie przez Polskę wymogom, jakie nakłada Unia Europejska na wszystkie kraje członkowskie, aby za niewiele ponad 10 lat aż 15 proc. zużywanej energii pochodziło z odnawialnych jej źródeł.
Istnieje jednak i druga strona medalu - koszt pozyskania energii ze źródeł odnawialnych, w tym i z wiatru. Jest on dziś o wiele wyższy niż w przypadku energii wytwarzanej sposobami tradycyjnymi, czyli np. z węgla. Źródłem powodzenia jest stworzony system zachęty potencjalnych inwestorów oraz towarzyszący mu system przymusu skupywania "zielonej energii" przez dystrybutorów energii elektrycznej. Okazał się on niezwykle skuteczny, stąd tak dużo inicjatyw inwestycyjnych.
Wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych powinno nadal pozostać priorytetem w polityce energetycznej państwa. Zainteresowanie państwa "zieloną energią" nie może jednak ograniczać się jedynie do kwestii jej wytwarzania, bo spodziewana duża produkcja energii z wiatru może spowodować perturbacje i problemy w innych częściach polskiego systemu energetycznego. Może to prowadzić do dużego w przyszłości rozczarowania zelektryzowanych dziś zachętami inwestorów.
Krzysztof Bień
zastępca redaktora naczelnego Dziennika Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu