Ekologiczne akcje i reakcje
Do bardzo wielu sporów między inwestorami i ekologami być może w ogóle by nie doszło, gdyby obie strony chciały i potrafiły ze sobą rozmawiać. Nie krzyczeć, nie barykadować, ale właśnie rozmawiać, używając siły argumentów, a nie odwrotnie - argumentów siły. Działa tu często prawo akcji i reakcji. Im bardziej arogancko inwestorzy postępowali w przeszłości, bez liczenia się z racjami środowiska, tym bardziej nieprzejednane jest dziś stanowisko ekologów.
I odwrotnie - im bardziej ortodoksyjne będzie teraz, korzystając z umocowania nowej ustawy, stanowisko widzących jedynie racje środowiska, tym ostrzejsza może się okazać reakcja nie tylko inwestorów, ale i lokalnych społeczności, które mogą zostać pozbawione potrzebnej im inwestycji.
Emocje te miną, bo wrażliwość społeczna na racje środowiska mimo wszystko wzrasta, a i ekologowie też już się dzisiaj częściej poruszają samochodami niż na piechotę. Nic tak dobrze nie działa na wyobraźnię jak dobre przykłady. Warto, by władze ekologiczne - w trosce o wyciszenie wszystkich potencjalnych konfliktów - zadbały o jak największe ich rozpropagowanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.