Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Bank przyjacielem czy przeciwnikiem

5 stycznia 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Przedsmak 2009 roku mieliśmy w dwóch ostatnich dniach 2008 roku. I wcale nie chodzi o zmiany indeksu WIG20. Tym, co może mieć znaczący wpływ w tym roku, są polskie toksyczne aktywa, czyli opcje walutowe.

Pierwsze ofiary już są. Kontrolowane przez Rafako Elwo zbankrutowało, co pociągnie za sobą nie tylko koszty finansowe rezerw tworzonych w bankach i samym Rafako, ale także koszty społeczne w Pszczynie, gdzie siedzibę ma firma. Drugą ofiarą wydaje się Sfinks. Jak dla mnie, z ostatniego ubiegłorocznego komunikatu spółki wynika, że zarząd ostrzega, iż spółka w zasadzie straciła płynność finansową. A utrata płynności oznacza ni mniej, ni więcej, tylko bankructwo.

W samym końcu roku o możliwych bankructwach firm i zagrożeniach dla przedsiębiorstw i banków wynikających z opcji sporo można było usłyszeć w prywatnych rozmowach z ludźmi związanymi z rynkiem finansowym. Panuje opinia, że określona przez Komisję Nadzoru Finansowego skala zagrożenia - 5,5 mld zł - to nie wszystko. Otwarta pozostaje kwestia mnożnika skali problemu. Czy ten mnożnik wyniesie dwa, czy może więcej?

Druga ciekawa sprawa to zachowanie banków. Z plotek wynika, że przynajmniej niektóre już sporządziły listy najbardziej zagrożonych klientów. Jeśli to prawda, to albo już, albo lada chwila powinny zapaść decyzje, jak z owymi klientami postępować. Krzysztof Rybiński, ekonomista Ernst & Young, a wcześniej wiceprezes NBP, jest zdania, że aby pokonać kryzys, banki powinny zarządzać procesem pogarszania się zdolności kredytowej klientów i swymi działaniami nie powinny pogarszać ich sytuacji. Czy tak zachowają się banki?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.