Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pracownik może być członkiem kilku organizacji związkowych

2 grudnia 2010

Obecnie obowiązujące prawo w zakresie związków zawodowych często sprzyja patologii i wypacza ideę organizacji pracowniczych chroniących pracownika. Rozwiązaniem nie jest zapewne całkowite ich zlikwidowanie, ale jak pokazuje rzeczywistość, zmiana przepisów jest nieunikniona.

Pracownicze związki zawodowe są nierozłączną częścią państwa demokratycznego. Niestety, polskie prawo związkowe jest zbyt liberalne, pozwala działaczom związkowym na tzw. samowolę w działaniu, nadaje im zbyt szerokie uprawnienia, które są potem nadużywane. Niepokojące jest również to, że często związki zawodowe stają się zapleczem partii politycznych. Działalność związkowa regulowana jest przez ustawę z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 79, poz. 854 z późn. zm.) - dalej ustawa. W myśl art. 12 związek zawodowy powstaje z mocy uchwały o jego utworzeniu przez co najmniej dziesięć uprawnionych do tego osób. Założenie organizacji nie sprawia większego problemu.

Osoby tworzące związek, które później zasiadają w jego władzach, nierzadko uzyskują ogromne korzyści finansowe. Władze związkowe otrzymują często dodatkowo trzynastki, czternastki, nagrody świąteczne, służbowe samochody czy talony na benzynę. Nie dziwi zatem, że działacze posiadający liczne przywileje tracą zapał do walki o rzeczywiste interesy załóg. Tak uposażeni związkowcy przestają być społecznikami, stają się natomiast etatowymi działaczami, którzy utrzymują się z bardzo wysokich pensji i układów z własnymi pracodawcami, przed którymi rzekomo chronią zwykłych, szarych pracowników. Dlaczego w takim razie nie zobligować również działaczy związkowych do corocznego składania oświadczeń majątkowych?

Luka w prawie związkowym pozwala też na zjawisko multiuczestnictwa w związkach. Jeśli u pracodawcy działa pięć organizacji związkowych, pracownik może być członkiem każdej z nich - prawo tego nie zabrania. W efekcie nie do końca wiadomo, z którą z organizacji pracodawca ma prowadzić dialog w kluczowych sprawach. Fakt, że dany pracownik może należeć do kilku związków zawodowych, powoduje nienaturalny wzrost ich liczby i wypaczenie ilości działaczy związkowych.

Polskie ustawodawstwo zawiera zbyt szerokie uprawnienia przysługujące związkowcom. W praktyce pracodawca musi konsultować ze związkami wszystkie zagadnienia dotyczące funkcjonowania firmy, w tym sprawy czysto korporacyjne, a związki niejednokrotnie sztucznie przedłużają proces decyzyjny. Pracodawca ma natomiast zapewnione doniesienie do prokuratury - bo działa na szkodę spółki - jeśli zwalnia pracowników, albowiem ich dłuższe utrzymywanie grozi mu (w konsekwencji pracownikom) niewypłacalnością. Ustawa powinna zawierać przepisy regulujące w miarę dokładnie zakres ingerencji w sprawy korporacyjne firmy.

Nieoficjalna debata o tym, jak zreformować oraz usprawnić prawo związkowe tak, aby organizacje działały realnie na rzecz pracowników, a nie w celu osiągania własnych korzyści, nawet politycznych - twa od dawna. Bezsporne jest, że związki to jedyna organizacja chroniąca pracujących w tym kraju, ale żeby działały efektywnie, muszą przejść konkretną reformę.

@RY1@i02/2010/234/i02.2010.234.209.002b.001.jpg@RY2@

Małgorzata Leśniak, radca prawny, kancelaria prawna Chałas i Wspólnicy

Małgorzata Leśniak

radca prawny, kancelaria prawna Chałas i Wspólnicy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.