UE potrzebny jest gospodarczy rząd
Dwadzieścia lat temu Niemcy niechętnie zgodziły się na porzucenie marki i powołanie euro. To był warunek Francji w zamian za zgodę na zjednoczenie Republiki Federalnej. Konstrukcja unii walutowej została jednak napisana pod dyktando polityków, nie ekonomistów. Kraje Europy zgodziły się dzielić wspólną walutę, ale nadal każdy z osobna miał ustalać wydatki budżetowe, od których przecież zależy wiarygodność unijnego pieniądza.
Grecki kryzys pokazał, że taka konstrukcja nie wytrzymuje próby czasu. Niemieccy podatnicy zostali zmuszeni do ratowania Grecji przed bankructwem, choć Berlin nie miał najmniejszego wpływu na wydatki rządu w Atenach, które doprowadziły do takiej katastrofy.
Po latach debat nad europejską konstytucją i traktatem lizbońskim Europa jest zmęczona reformą swoich instytucji. Ale tym razem nie ma wyboru: musi skoczyć na głęboką wodę i utworzyć coś na kształt europejskiego rządu gospodarczego. To trudny do przełknięcia dla wielu z nas element budowy federalnej Europy. Ale alternatywa jest o wiele boleśniejsza: chroniczna niestabilność euro, a być może rozpad unii walutowej i samej Unii Europejskiej.
@RY1@i02/2010/110/i02.2010.110.000.002d.001.jpg@RY2@
Jędrzej Bielecki
Jędrzej Bielecki
jedrzej.bielecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu