Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Patriotyzm i duma

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Nie lubię, kiedy ktokolwiek mnie lub ogółowi obywateli mówi, co to jest ojczyzna, czym jest patriotyzm i że mam być z Polski dumny.

Polacy, jak pokazują badania socjologiczne, na pytanie "czy jesteś z Polski dumny?" w 60 proc. odpowiadają tak. Ale co to znaczy? Nie wiadomo, bo głupio jest odpowiedzieć: "nie jestem dumny", ale duma doprawdy nie ma z ojczyzną nic wspólnego. Ojczyzna to ważna rzecz, a patriotyzm jest potrzebny, jednak niewiele potrzeba tu słów, a za to wiele konkretnych zachowań. Wizja Polski patriotycznej jest pusta, jeżeli poprzestajemy na słowach. A wizja Polski patriotycznej głoszona przez polityków jest niebezpieczna, bo politycy w demokracji zawsze się muszą spierać, więc dlaczego mielibyśmy przyjmować, że jedni mają słuszną wizję patriotyzmu, a inni nie. Dodajmy, że sama wizja czegokolwiek, a zwłaszcza ojczyzny, jest propozycją wątpliwą. Od wizji zdecydowanie wolę konkretne i pojedyncze zachowania: pracę u podstaw, ustawy, sensowną gospodarkę czy dobre szkolnictwo.

Demokracja jest nieuchronnie marudna i myśliciele polityczni, którzy ją cenią, odróżniają politykę starań o utrzymanie w miarę zadowalającego stanu gospodarczego i społecznego od polityki marzeń. Polityka marzeń nie jest wykluczona, ale mamy wiele negatywnych doświadczeń z marzeniami. Jeżeli zatem żyjemy i chcemy żyć w demokracji, to nie ma w niej miejsca na zbiorowy patriotyzm, poza okazjami, kiedy żal czy szacunek nakazują zbiorowości podobne zachowania. Patriotą może być każdy z nas, najlepiej indywidualnie. Ja bardzo lubię moją ojczyznę, ale moja ojczyzna to pewne wiersze i książki, niektóre miejsca i niektóre obrazy polskiej przyrody, jakie mam pod oczami. Nie jestem z mojej ojczyzny ani dumny, ani nie dumny. Przykro mi, kiedy ktoś chce mi popsuć to, co moje, jak chciano popsuć Gombrowicza, ale w gruncie rzeczy nikt mnie nie może naprawdę dotknąć ani nikt mnie nie może pouczać, jakim mam być patriotą. To jest moja prywatna sprawa i prywatna sprawa każdego z nas.

Czy wobec tego nie istnieje wspólnota patriotyczna? Jeżeli istnieje, to tylko momentami. Jeżeli jednak na tych elementach zbiorowego patriotyzmu chce się budować wizję państwa, to wznosi się gmachy na piasku. Państwo to wspólny interes, a nie wspólne marzenie lub uczucie. Państwo to nie formy postrzegania przyrody i poezji, to nie pamięć i wzruszenie, lecz rozsądne rozumienie celów, a przede wszystkim środków do ich realizacji. Państwo to zgoda na praktyczne priorytety, na przykład zgoda na to - w Polsce ciągle nieosiągalna - że inwestujemy, ile tylko można w edukację i naukę, nawet za cenę mniejszych inwestycji w inne dziedziny życia, lub zgoda na to, że dzisiaj silny kraj to taki, który rozwija dynamicznie całą wielką sferę internetu, a nie taki, który czerpie siłę z pozycji międzynarodowej, bo cóż miałoby to znaczyć w zjednoczonej Europie i zjednoczonym Zachodzie?

Bardzo zatem nie chciałbym w trakcie tych wyborów, ale także w przyszłości rozmowy o patriotyzmie, a znacznie wolę rozmowę o wspólnych sprawach, interesach, o kompromisach, zgodzie na konkrety, sporze o konkrety, rozmowę o środkach do celu, jakim jest nowoczesna Polska, a nie o celach, bo te są oczywiste. Nie o dumie, lecz o praktyce.

I na koniec znany cytat z Juliusza Słowackiego, cytat, którego nie wolno zapominać:

Szli krzycząc: "Polska! Polska!" - wtem jednego razu

Chcą krzyczeć zapomnieli na ustach wyrazu:

Pewni jednak, że Pan Bóg do synów się przyzna,

Szli dalej krzycząc; "Boże! Ojczyzna! Ojczyzna!"

Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,

Spojrzał na te krzyczące i zapytał: "Jaka?".

@RY1@i02/2010/091/i02.2010.091.000.015b.001.jpg@RY2@

Marcin Król

Marcin Król

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.