Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Niepewność skutecznie odstrasza pasażerów

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Data 4 maja 2010 r. może być zapamiętana jako kluczowa dla funkcjonowania kolei w Polsce - być datą likwidacji pociągów InterRegio.

Badania naukowe prowadzone w Europie Zachodniej dowodzą, że jednym z czynników warunkujących sukces systemów transportu publicznego jest trwałość oferty. Jej miernikiem jest zaufanie pasażerów do oferty przewoźnika, stąd też podświadomie uważa się budowę torowiska tramwajowego za coś gwarantującego w większym stopniu regularne kursowanie komunikacji publicznej w przyszłości niż wytyczenie linii autobusowej na danym obszarze. Znajduje to odzwierciedlenie w zachowaniu rynku nieruchomości - budowa torowiska tramwajowego podnosi ceny przyległych mieszkań, biur i gruntów.

Analogicznie jak w przypadku miejskiego transportu publicznego sytuacja wygląda w publicznej komunikacji regionalnej. Wyższe ceny nieruchomości są tam, gdzie docierają szybkie pociągi regionalne. Wprawdzie mieszka się poza miastem, ale dzięki kolejom regionalnym dojazd nie stanowi problemu, a czasem trwa krócej niż w obrębie miasta.

Zupełnie inaczej wyglądałyby ceny nieruchomości, gdyby nie było wiadomo, czy pociągi będą w ogóle jeździć, czy zostaną odwołane w ciągu paru dni, czy też nagle zmienią się godziny odjazdów.

Na odbywających się pod koniec kwietnia 2010 r. Niemieckich Dniach Transportu Publicznego władze Nadrenii-palatynatu prezentowały ukończone prace nad rozkładem jazdy, który wejdzie w życie w połowie grudnia 2014 r. Drobne rzeczy wymagają jeszcze dopracowania, jednak mieszkańcy mają już informację, z jaką częstotliwością w danym kierunku będą jeździć pociągi. "Takt 2015", jak został ten rozkład jazdy nazwany, obowiązywać ma przez następną dekadę, przy czym nie wyklucza się poszerzania oferty. Zgodnie z założeniami "Taktu 2015" praca przewozowa pociągów wzrośnie o około 20 proc. w stosunku do obecnej oferty. Informacja o "Takcie 2015" pozwala pasażerom już dziś planować własne zachowania komunikacyjne w następnych latach. Już dziś mają wiedzę, na podstawie której mogą rozstrzygać, czy warto wymieniać samochód za kilka lat, czy też można będzie go po prostu sprzedać i przesiąść się do pociągu.

Długoterminowe planowanie to nie tylko korzyść dla pasażerów, ale również dla przewoźników kolejowych oraz zarządców transportu wykonujących w imieniu kraju związkowego jego zadanie własne polegające na organizacji przewozów regionalnych. Organizatorzy transportu mogą już dziś rozpisywać przetargi na obsługę poszczególnych linii, a potencjalni przewoźnicy przygotowywać się do startu w tych przetargach, a w przypadku wygranej zamawiać odpowiedni tabor i szykować się do obsługi pasażera.

W Polsce pasażerowie nie mogą nawet liczyć, że przygotowany rozkład jazdy będzie ważny przez cały rok. Poza połową grudnia, gdy następują największe zmiany oferty, na pasażerów czekają niespodzianki jeszcze trzy razy do roku - w marcu, czerwcu i we wrześniu. Właściwie tylko w ostatnich dwóch latach zmiany nie oznaczały tylko i wyłącznie likwidacji pociągów. Sukcesywnie Przewozy Regionalne starały się rozszerzać swoją ofertę o połączenie InterRegio. Ofertę, która była komplementarna do oferty pociągów osobowych lub osobowych przyspieszonych i która zapewniała ciekawe czasy przejazdów w regionach i w połączeniach międzyregionalnych.

Pociągi InterRegio cieszą się więc dużą popularnością w codziennych dojazdach - pełniąc rolę pełnioną w Niemczech przez ekspresy regionalne (Regional Express). O znaczeniu pociągów InterRegio w codziennych dojazdach świadczą nie tylko liczni pasażerowie na trasach takich jak Poznań - Gniezno, ale również zintegrowanie z systemem taryfowym warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego. Pociągi InterRegio wypełniają również inne ważne społecznie zadanie - stanowią konkurencję wobec drogich pociągów Intercity, ekspresów (obecnie ExpressIntercity) czy też Tanich Linii Kolejowych należących do spółki PKP Intercity. Co więcej, pociągi InterRegio stanowią konkurencję dla coraz silniejszych w połączeniach dalekobieżnych przewoźników autobusowych PKS, a także w pewnym stopniu dla prywatnych samochodów.

Michał Beim

ekspert Instytutu Sobieskiego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.