Nie spekulujmy, dyskutujmy o NBP
Wybór prezesa banku centralnego to obok wyboru prezydenta najważniejsza decyzja wpływająca na losy państwa. Zwłaszcza gdy sytuacja w Europie - w wyniku załamania finansów publicznych w Grecji - nie napawa optymizmem. Dlatego niezbędne są, i to już zaraz, konkretne i jasne decyzje.
To prawda, że najlepszym wariantem jest, by wskazał go nowo wybrany prezydent. Ale oznaczałoby to, że - biorąc pod uwagę kalendarz wyborczy i przyjmując, że nie uda się nam jednak uniknąć drugiej tury - nowy szef NBP mógłby się pojawić dopiero na przełomie lipca i sierpnia. A to odległy termin i możemy po prostu nie mieć tego czasu.
Dlatego marszałek Komorowski powinien ustalić reguły gry i jasno określić, w jakiej sytuacji będzie musiał wskazać kandydata na prezesa NBP. I nie czekając na to, aż sytuacja na rynkach finansowych jeszcze bardziej się zaogni, rozpocząć rozmowy z partiami opozycyjnymi. Do tej pory rozważania na temat tego, kto mógłby zastąpić prezesa Skrzypka, ucinane były jako przedwczesne spekulacje. Przestańmy zatem spekulować, a zacznijmy merytoryczną dyskusję.
@RY1@i02/2010/086/i02.2010.086.000.002d.001.jpg@RY2@
Mira Suchodolska
Mira Suchodolska
mira.suchodolska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu