Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Gaśnie gazowa nadzieja

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Azerbejdżan cofnął obietnicę dostaw gazu do gazociągu Nabucco, nadziei Europy na uniezależnienie się od rosyjskiego surowca. Teraz albo nastawimy się na gaz skroplony, albo przeprosimy z Rosją. W pierwszym wypadku zapłacimy więcej, w drugim - zapomnijmy o energetycznej wolności. Jeśli mielibyśmy kogoś winić, to UE, czyli samych siebie.

Stanowisko Azerbejdżanu może być elementem strategii negocjacyjnej, ale to ostrzeżenie, że projekt może się nie udać. Upragniona przez Rosję decyzja zapadła bez presji z jej strony. Nabucco jest wyzwaniem dla nowych rurociągów South Stream i North Stream, Kreml nie ma już jednak władzy w Azerbejdżanie, dominuje tam konsorcjum petrochemiczne zdominowane przez Brytyjczyków.

Baku odwraca się tyłem do Nabucco, bo nie doczekało się poważnej oferty od UE. Wspólnota ledwie wysupłała parę euro na prace projektowe, jej zaangażowanie w negocjacje z krajami tranzytowymi, głównie Turcją, było letnie. To stanowczo za mało. Europa i chciałaby, i się boi. Pragnie bezpiecznych dostaw gazu, ale szkoda jej pieniędzy na ambitne projekty dywersyfikacyjne. Brniemy w ślepą uliczkę.

@RY1@i02/2010/077/i02.2010.077.000.002e.001.jpg@RY2@

Andrzej Talaga

Andrzej Talaga

andrzej.talaga@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.