Beneficjenci przed sprawdzianem
Grube miliardy euro wsparcia unijnego dla polskiej gospodarki, w tym także dla przedsiębiorstw, pozostaną jedynie obietnicą, dopóki uzgodnione projekty nie zostaną zrealizowane i rozliczone. Zasada współpracy z Unią jest taka: najpierw trzeba wyłożyć własne pieniądze, czasami wspomagając się zaliczkami z UE, a dopiero potem je odzyskać z brukselskiej kasy. Właśnie teraz rozpoczyna się żmudna procedura rozliczania pierwszych projektów z unijnego budżetu na lata 2007-2013.
Dla wielu beneficjentów rozliczanie projektów jest twardym zderzeniem z rzeczywistością. Teraz bowiem okazuje się, jak ważne było staranne przygotowanie projektów. Każde, zwłaszcza niewynegocjowane, odstępstwo od uzgodnionych planów może utrudnić, opóźnić, a nawet uniemożliwić uzyskanie obiecanego wsparcia. Dla wielu firm to tylko kłopot, ale dla niektórych nawet finansowa katastrofa.
Dobrze, że Ministerstwo Rozwoju Regionalnego upraszcza procedury rozliczeniowe. Przydają się tu doświadczenia z rozliczaniem projektów z poprzedniego budżetu na lata 2004-2006. Doświadczenia mają także beneficjenci, którzy już wcześniej realizowali projekty unijne.
Nie należy jednak mieć złudzeń, że wielu formalności da się uniknąć. Można powiedzieć tak: kto daje, ten wymaga. Tu się wiele nie zmieni. Dobrze byłoby jednak, aby i w tej dziedzinie udało się wypracować i spopularyzować jasne dla wszystkich standardy postępowania. To ważne i dla beneficjentów, i dla zajmujących się rozliczeniami urzędników.
@RY1@i02/2010/059/i02.2010.059.154.001c.001.jpg@RY2@
Krzysztof Bień
Krzysztof Bień
zastępca redaktora naczelnego Dziennika Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu