Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Demokracja medialna

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Do 1989 r. Polska była demokracją socjalistyczną, która miała tyle wspólnego z demokracją, ile krzesło elektryczne z krzesłem.

Od 2007 r. mamy demokrację medialną. Mamy wersje rządową i opozycyjną tych samych wydarzeń. Obie żyją własnym medialnym życiem.

W miniony piątek obserwowaliśmy odcinek serialu demokracji medialnej, gdy premier chwalił się osiągnięciami rządu, a opozycja udowadniała, że rząd nic nie zrobił. Nie zdziwiłem się zbytnio, gdy w jednym z programów pytano ludzi o sympatie polityczne i jeden nastolatek odpowiedział, że owszem, ma sympatię, chodzi z nią do kina, a politykę ma w d... Myślę, że jest grupa obywateli, którzy chcieliby się dowiedzieć, rzetelnie i obiektywnie, jaka jest jakość polityki gospodarczej prowadzonej przez rząd i parlament. Dociekliwi mają do dyspozycji raporty przygotowywane przez międzynarodowe organizacje. Trzeba jednak uważać, bo w raportach często mówi się o sile gospodarki, co jest zasługą przedsiębiorców, a politycy lubią tę zasługę przypisywać sobie. Dlatego oceniając jakość polityki rządu PO - PSL, warto spojrzeć na te wskaźniki międzynarodowych rankingów, które zależą wyłącznie od rządu i od parlamentu.

W wersji rządowej Polska prowadzi odpowiedzialną politykę fiskalną, inną niż pozostałe kraje, ponieważ tam zwiększano wydatki i deficyty, a my oszczędzaliśmy. Otóż miarą jakości polityki fiskalnej jest tzw. deficyt strukturalny, który pokazuje poziom nadwyżki wydatków nad dochodami w sektorze finansów publicznych po uwzględnieniu czynników koniunkturalnych i jednorazowych. Według szacunków OECD z listopada 2009 r. Polska w 2010 r. będzie miała czwarty największy deficyt strukturalny wśród krajów OECD, po USA, Wielkiej Brytanii i Irlandii. Deficyt strukturalny finansów publicznych w Polsce w relacji do PKB przekracza o ponad punkt procentowy średni poziom deficytu w krajach OECD. W minionych dwóch latach prowadziliśmy więc politykę fiskalną niskiej jakości. Inną miarą jakości prowadzonej polityki są regulacje otoczenia biznesu, które określają skalę wolności gospodarczej. Do porównań wybrałem kraje Grupy Wyszehradzkiej, Malezję (jako kraj azjatycki goniący liderów), Afrykę Południową (lidera Afryki Subsaharyjskiej) i Peru jako kraj Ameryki Południowej, gdzie premier Tusk zbierał doświadczenia.

W rankingu wolności gospodarczej Instytutu Frazera w 2009 r. Polska była na 74. miejscu, ostatnim spośród analizowanych krajów. W rankingu Doing Business Banku Światowego Polska jest lokowana na 72. miejscu jako przedostatnia z tej grupy - za nami są Czechy na 74. miejscu. W raporcie Światowego Forum Gospodarczego w rankingu jakości instytucji Polska jest na 66. miejscu, za nami są Węgry, Słowacja i Peru. Według opracowania Banku Światowego z 2003 r. założenie firmy w Polsce zajmowało średnio 31 dni, a w 2009 r. - 32 dni. W tym czasie w Czechach liczba tych dni spadła z 88 do 15, na Słowacji z 98 do 16, na Węgrzech z 65 do 4, w Malezji z 31 do 11, w Peru ze 100 do 41, a w Afryce Południowej z 38 do 22. Ponadto w Polsce uruchomienie biznesu jest drogie, dwukrotnie droższe niż na Węgrzech i ośmiokrotnie - niż na Słowacji.

Aby zmierzyć jakość polityki zagranicznej, sprawdziłem w Google Trends, ile razy wyszukiwana jest nazwa "Poland" w porównaniu z anglojęzycznymi nazwami analizowanych krajów. Polska jest wyszukiwana najrzadziej, czyli świat się mało interesuje tym, co się u nas dzieje.

Za to Polska jest największym placem budowy w Europie dzięki środkom unijnym, co nakręca koniunkturę i tworzy miejsca pracy. Rządowi i (niektórym) samorządom należą się słowa uznania za dobre tempo wydawania pieniędzy niemieckich podatników. To ważne, bo w rankingu jakości infrastruktury Polska zajmuje 100. miejsce na 130 krajów, zatem zła infrastruktura obniża potencjał rozwoju gospodarki.

Polska gospodarka dobrze poradziła sobie z kryzysem mimo niskiej jakości prowadzonej polityki gospodarczej. To pokazuje, jak silny mamy w Polsce sektor prywatny, który musiał sobie radzić nie tylko z kryzysem, ale też z fatalną infrastrukturą, wrogimi regulacjami biznesu i niskiej jakości polityką fiskalną. Panie i panowie przedsiębiorcy, szacunek!

@RY1@i02/2010/056/i02.2010.056.000.014b.001.jpg@RY2@

Krzysztof Rybiński

Krzysztof Rybiński

Autor jest profesorem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.