Gaz zjednoczy Unię
Jeśli komisja Parlamentu Europejskiego przyjmie dziś projekt gazowej rezolucji, Europa wykona pierwszy prawdziwy krok na drodze ku uniezależnieniu się od rosyjskich dostaw błękitnego paliwa. Tym razem szanse są duże. Rosja tak dojadła Unii surowcową arogancją, że klub przeciwników energetycznej solidarności zmalał praktycznie do zera. Nigdy jeszcze w Brukseli nie było tak życzliwej atmosfery dla dawnej polskiej inicjatywy gazowej solidarności czy gazowego paktu muszkieterów. Nowe prawo przejdzie, a wtedy zostaną uruchomione fundusze na budowę interkonektorów, powstanie europejski rynek gazowy, po którym będzie swobodnie krążył surowiec - z Rosji, ale też z Algierii, Libii i gazoportów. Wtedy nikt już nie będzie mógł odciąć dostaw do unijnego kraju. Naiwna wizja? Niekoniecznie. Zimą rok temu Rosja udowodniła, że gaz to broń, i realnie zagroziła nią UE. Unia odrobiła lekcję, czas plany przemienić w czyny. Energetyczna broń bywa obosieczna. Gaz można odciąć, ale można też tak rozbudować sieć jego rozprowadzania, że jakiekolwiek blokady stracą sens. Moskwo, przegrasz tę partię.
@RY1@i02/2010/054/i02.2010.054.000.002c.101.jpg@RY2@
Andrzej Talaga
Andrzej Talaga
andrzej.talaga@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu