Szczelna kłoda pod nogi
Gdyby ilością przepisów mierzyć potęgę państw, to Polska mogłaby się ubiegać o miejsce w G7, a nie tylko w G20. Mnożenie praw i tropienie luk jest oczkiem w głowie każdego kolejnego rządu. Nieważne, czy gospodarka się zwija, czy rozwija, urzędnicy zawsze znajdą miejsce, przez które przecieka niekontrolowana ludzka energia i wolny duch przedsiębiorczości. Głodni sukcesu politycy chętnie dopiszą to do swoich osiągnięć. Zawsze w imię sprawiedliwości, ochrony pracownika czy wyrównywania szans dla konkurencji. Rzecz w tym, że im szczelniejsze przepisy i skuteczniej torpedujące chytre plany pracodawców, tym szybciej rośnie bezrobocie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.