Cud, którego nie było
Czy rząd, a w szczególności minister finansów, ponownie naród wprowadził w błąd? Przecież wpisał w budżet zaniżone lub - tak jak w przypadku deficytu - zawyżone wskaźniki i teraz może chełpić się cudem gospodarczym. Cudem, którego de facto nie ma, gdyż nawet tych parę miesięcy temu można było założyć, że gospodarka nabierze rozpędu.
Spokojnie, chociaż to brzmi efektownie, sprawa nie jest tak prosta. Pominę już fakt, że w takim ujęciu oszustami byłaby większość ministrów finansów, nie tylko w Polsce. Założenia budżetowe rzadko zgadzają się z rzeczywistością. Warto natomiast pamiętać, że prognozowanie stało się sztuką niesłychanie trudną. Żyjemy w czasach szoków i zaskoczeń, rozbieżnych prognoz i realnych wydarzeń, które tychże prognoz nie potwierdzają.
A budżet, finanse państwa, to nie układanka, której elementy można zmieniać. Trzeba być realistą, konserwatywnym realistą, który zakłada ostrożny scenariusz. I jeśli tenże scenariusz - oby tak było w przypadku Polski - trzeba będzie zweryfikować w górę, straty będą mniejsze, niż gdyby optymistyczny budżet roztrzaskał się w zderzeniu z bardziej ponurą rzeczywistością.
@RY1@i02/2010/029/i02.2010.029.000.002b.001.jpg@RY2@
Marcin Piasecki
Marcin Piasecki
marcin.piasecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu