Dziennik Gazeta Prawana logo

W firmach nowej generacji to do klienta zawsze należy ostatnie słowo

2 lipca 2018

Rewolucja internetowa oraz szybki postęp w technikach komunikacyjnych sprawiają, że firmy odchodzą od tradycyjnego modelu działania. Albo przedsiębiorstwa dostosują się do modelu firmy nowej generacji, albo będą musiały ustąpić pola prężnie rosnącej konkurencji, dla której klient jest jednocześnie aktywnym współtwórcą produktu, jaki otrzymuje.

W sieci Ikea to klient według własnego uznania zestawia zakupione meble, w banku internetowym to on sam dokonuje przelewów, a w firmach kurierskich osobiście śledzi trasę, jaką pokonuje przesyłka. Podobnie działają wyceniane na miliardy dolarów wielkie portale społecznościowe. To klienci, a zarazem użytkownicy dostarczają towar do portalu YouTube. Mało tego, to też oni wybierają filmowe perełki, przyczyniając się do generowania dodatkowego ruchu i wypromowania zupełnie nowych gwiazd medialnych. Na nieco podobnych zasadach działa Facebook, którego liczba użytkowników, a równocześnie klientów, już dawno przekroczyła 500 mln osób. Co miesiąc wgrywają oni na portal 1 mld zdjęć i 10 mln filmów. Szacuje się, że firma zatrudniająca 1000 osób jest warta ok. 25 mld dol. Kliknięcie w ikonę "lubię to" i rozesłanie rekomendacji do znajomych jest najlepszym łańcuchem dostaw nie towarów, ale opinii, jaki wymyślono w internecie. To na podstawie tych opinii później mogą być dostarczane towary.

Bezpowrotnie minęły czasy, gdy korporacje robiły wszystko same. Duża część kompetencji przekazywana jest na zewnątrz do wyspecjalizowanych kooperantów. Kluczowa dla przyszłości firmy nie jest już księgowość czy zarządzanie zasobami ludzkimi, ale kompetencja marketingowa. Jest to swojego rodzaju genotyp przedsiębiorstwa obejmujący najważniejsze jego kompetencje pozwalające osiągnąć przewagę nad konkurencją. To odróżnia firmy nowej generacji od tych starego typu. Nie zdajemy sobie sprawy, że czasem ich najważniejsze aktywa nie mają fizycznej postaci. Są po prostu umiejętnościami mającymi charakter informacji. Do nich należą m.in. takie zasoby, jak: design, zarządzanie marką, odkrywanie potrzeb klienta i wykorzystanie jego doświadczeń, zarządzanie asortymentem, wiedza o rynku i umiejętność tworzenia sieci współpracy. Wszystko to prowadzi do rozszerzania granic działalności nowoczesnych firm, dla których ich nazwa jest spinaczem integrującym wszystkich kooperantów i poddostawców.

Być może właśnie te kryteria, które zostały wymienione, powinny być brane pod uwagę przy tworzeniu nowego segmentu spółek notowanych na giełdzie, czyli spółek nowej generacji, a nie nowych technologii. W końcu to właśnie one wykorzystują w pełni nowe technologie do zmiany własnej tożsamości w zgodzie z wyróżniającym je genotypem.

@RY1@i02/2011/089/i02.2011.089.000.012b.001.jpg@RY2@

Jan Maciejewicz, prezes zarządu Infovide-Matrix

Jan Maciejewicz

prezes zarządu Infovide-Matrix

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.