Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

ONZ na froncie walki z przemocą

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wojny i terror są kosztowne, globalne i niszczą nadzieje na postęp

Najnowszy Globalny Raport Rozwojowy (WDR) Banku Światowego koncentruje się na konfliktach, bezpieczeństwie i rozwoju.

To fascynujący dokument. Po pierwsze, wynika z niego, że zasięg wojen i wojen domowych spada. Liczba krajów ogarniętych wojną domową wynosi trzydzieści kilka, a liczba osób, które zginęły w walce, spadła ze średnio 164 tys. w latach 80. do 42 tys. w minionej dekadzie.

Po drugie, przemoc ewoluuje, a nie znika. Nawet kategorie się zamazują: bojownicy mogą być terrorystami, powstańcami, przestępcami. Polityka i przestępczość są ze sobą blisko powiązane. W miejscach tak różnych, jak Afganistan, Mali czy Irlandia Północna, konflikty obejmują walkę o strefy wpływów, wojny gangów, zorganizowaną przestępczość albo nawet globalny konflikt ideologiczny.

Po trzecie, konflikty rozlewają się ponad granicami. Kongo jest tylko jednym z przykładów. W dzisiejszym świecie każdy kraj graniczy z całym światem. Bogate państwa dostarczają pieniądze, rynki i broń, napędzając przemoc w biednych. Kraje zasobne w surowce naturalne są bardziej narażone na niebezpieczeństwo wojny domowej niż inne. I odwrotnie, konflikt wewnątrz Somali przerodził się w globalne piractwo. Przemyt ludzi, narkotyków czy broni to ohydna strona globalizacji.

Po czwarte, przemoc ma złożone przyczyny: wysokie bezrobocie, nierówność, wstrząsy ekonomiczne i infiltracja przez sieci przemytnicze lub zagranicznych bojowników. W tym kontekście biedne kraje są na nią najbardziej narażone.

Po piąte, masowa przemoc zakorzenia się. Ponad 90 procent wojen domowych w ubiegłej dekadzie miało miejsce w krajach, które przeżyły już wewnętrzne konflikty w ostatnich 30 latach. Potrzeba przynajmniej pokolenia, by zwalczyć wpływ wojny domowej na społeczeństwo. Około 1,5 miliarda ludzi - prawie jedna czwarta światowej populacji - żyje obecnie w krajach ciężko doświadczonych przez takie cykle. Po szóste, przemoc jest kosztowna. Operacje marynarki wojennej przeciwko piratom w Somalii i na Oceanie Indyjskim kosztują 1,3 - 2 miliardy dolarów rocznie, nie licząc potrzeby zmian tras statków.

Masowa przemoc niszczy wszelkie nadzieje na postęp. Powinniśmy dołożyć wszelkich starań, by wyeliminować ten bicz Boży.

Tłum. TK

© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved

Martin Wolf

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.