Siła mam siłą zmian na lepsze
Kluby mam i tatusiów powstają jak grzyby po deszczu i stanowią coraz potężniejszy ruch oddolny zrzeszający młodych rodziców.
Ich rola w społecznościach lokalnych nabiera coraz większego znaczenia, a działalność, najczęściej w formie stowarzyszeń, jest przejawem zdrowego społeczeństwa obywatelskiego, które z troską i profesjonalizmem podchodzi to zagadnienia rodzicielstwa.
W tym roku w Warszawie odbyło się spotkanie kilkunastu klubów mam i tatusiów, którego efektem jest koncepcja powołania do życia ogólnopolskiej sieci tychże klubów. Idea powołania takiej sieci w Polsce powstała na wzór rozwiązań słowackich i czeskich, gdzie takie organizacje z powodzeniem funkcjonują.
Inicjatorka działania i jednocześnie prezeska Stowarzyszenia "Mamy Czas", Klubu Mam i Tatusiów na Bielanach, pani Joanna Leszczyńska jest gorącą orędowniczką takiego rozwiązania. W swojej bieżącej pracy ściśle współpracuje z lokalnym samorządem, który także stawia na rozwój organizacji.
Można zadać sobie pytanie: po co tworzyć sieć klubów mam w Polsce? Jaką funkcję miałaby pełnić?
Istotną kwestią jest wymiana doświadczeń pomagająca w zmotywowaniu do działania, ale też we wzbudzaniu w sobie umiejętności liderskich - wiele z osób prowadzących kluby ma swoje przemyślenia i chce się nimi podzielić z nowymi klubami. Przede wszystkim chodzi o pomoc przy zakładaniu klubów mam oraz ich prowadzeniu, doradztwie i wsparciu merytorycznym, wsparciu liderek klubów mam oraz osób zaangażowanych, edukacji - uczenie się od siebie nawzajem (dzielenie się wiedzą) w ramach paneli dyskusyjnych lub szkoleń wewnętrznych. Również zdobywanie funduszy na wspólne działania to pole działalności sieci.
Jaka powinna być rola samorządu we współpracy z klubami? Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na to, iż stowarzyszenia zrzeszające rodziców i opiekunów dzieci to mieszkańcy danej społeczności lokalnej, którzy nie z wyrachowanej potrzeby postanowili działać wspólnie. Samorząd powinien zatem animować rozwój tego rodzaju organizacji, bowiem jest to korzystne dla obu stron.
Za wsparcie z całą pewnością możemy uznać pomoc w znalezieniu i dostosowaniu lokalu dla organizacji, udział stowarzyszenia w konsultacjach społecznych, np. przy planowaniu działań edukacyjnych związanych z ochroną zdrowia, kulturą, sportem. Głos przedstawicieli klubów powinien być brany pod uwagę przy projektowaniu placów zabaw i innego typu inwestycji adresowanych do społeczności lokalnej.
Stowarzyszenia mam i tatusiów to również organizacje, których przyszłość może jawić się pod kątem współdecydowania o samorządzie poprzez udział w wyborach i pracach rad gminnych. Kto jak nie matki i ojcowie najlepiej znają problemy lokalne? Kto jak nie oni powinni współdecydować o rozwoju gminy i opiniować podejmowane inwestycje. Stowarzyszenia mam i tatusiów to przyszłość Polski samorządowej. To realna siła, która może bardzo wiele dobrego zrobić dla nas wszystkich.
Warto zatem wspierać działania, które są niewymuszone i płyną z serca i potrzeby realizacji tak szlachetnych celów.
Czym konkretnie zajmują się w tej chwili kluby? Np.Stowarzyszenie "Mamy Czas" promuje ideę klubów, organizuje wizyty studyjne krajowe i zagraniczne, prowadzi dyżury psychologów, teatrzyk Malucha czy zajęcia plastyczne.
Głos przedstawicieli klubów powinien być brany pod uwagę przy projektowaniu placów zabaw i innego typu inwestycji dla społeczności lokalnej, także przy konsultacjach społecznych, np. przy planowaniu działań edukacyjnych
@RY1@i02/2012/216/i02.2012.216.08800020b.802.jpg@RY2@
Grzegorz Pietruczuk radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego
Grzegorz Pietruczuk
radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu