Rynek jest królem
Szczerze powiedziawszy, nie zdawałem sobie sprawy, że Ikea prowadzi swój biznes w Arabii Saudyjskiej. To zresztą z perspektywy jesiennej i coraz zimniejszej Polski byłby dosyć egzotyczny obrazek - mieszkańcy Arabii w pełnym słońcu dźwigający regały Billy czy szafki Expedit. Które mają dużą szansę przyjechać tam znad Wisły, gdyż nasz kraj jest jednym z większych dostawców szwedzkiego koncernu.
Ale nie dlatego obecność Ikei na Półwyspie Arabskim stała się ostatnio sprawą głośną, która wraz z odpowiednią dokumentacją fotograficzną obiegła światowe media. Otóż Szwedzi w tamtejszej edycji meblarskiego katalogu pozwolili sobie podreperować zdjęcia, które mogłyby im narobić kłopotów w Arabii. Czyli z katalogu poznikały kobiety, w europejskiej wersji z uśmiechem korzystające ze sprzętów Ikei. Podobnie stało się z reprodukcją rysunku psa autorstwa zresztą nie byle kogo, bo Picassa. Zniknął z katalogu, zniknął z oferty. Szwedzi w pełni dostosowali się do obyczajowej i co z tym idzie prawnej rzeczywistości Arabii Saudyjskiej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.